blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-10-23

pieczony erkuaj 燒餌塊

 


Tuż po przyjeździe do Kunmingu zdecydowałam, że europejskie śniadania to sobie mogę jeść w Polsce. Tu będę się żywić po chińsku, zwłaszcza, że mieszkam przy jedzeniowej uliczce Yuanxi 园西路. Jedynym ustępstwem na rzecz Europy jest kawa - kupna, oczywiście, bo tak się składa, że naprzeciwko mieszkania mam nie tylko rozliczne śniadaniarnie, ale i sklep z napojami, m.in. kawą. Więc - idę do pani przy grillu, zamawiam śniadanie, idę obok po kawę i po chwili, z kawą w łapce, wracam po śniadanie, czyli po chińskie burrito.
Cóż to takiego? Placek ryżowy (erkuaj) opieczony na grillu, nadziany tak samo opieczonym youtiao i wysmarowany sosami. Sosów jest kilka: fistaszkowy, sezamowy, mięsny, ostry, z ostrego tofu... Ja zawsze wybieram te słodkie.
Placek na zdjęciu jest filetowy, bo został zrobiony z fioletowego ryżu, ale w sprzedaży są też białe. Placek ten w trakcie pieczenia puchnie, a gdy już oklapnie - nadaje się do jedzenia. Wysmarowany sosami i nadziany youtiao stygnie, a wtedy pewien Tajfun przeżywa orgazm kulinarny...
Oczywiście, narzuciłam sobie pewne ograniczenia. Za słodkie, zbyt sycące i zbyt tuczące, żeby tak jeść codziennie. Dobrze, że mam koło domu również baodzarnię i misieniarnię...Tak czy inaczej - jeśli będziecie kiedyś w Kunmingu, jest to tutejsza tradycyjna przekąska i jeden z moich prywatnych hitów. Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.