Rzadko przyrządzam ją w domu, bo jest dostępna na każdym targu, jednak ostatnio koleżanka pytała o przepis, więc się dzielę:
Składniki:
- 2 kg kapusty sarepskiej (lub dowolnej innej - to oczywiście zmieni nieco właściwości kiszonki, ale i tak będzie pyszna)
- 60 g soli
- 40 g brązowego cukru
- 5 g mielonego pieprzu syczuańskiego
- 5 g mielonego anyżu gwiazdkowego
- łyżka drobno posiekanego/startego świeżego imbiru
- trzy kopiaste łyżki chilli w proszku (jeśli mamy wybór, wybierzmy nie ten najostrzejszy, a ten najbardziej aromatyczny)
- dwie łyżki wódki
- ewentualnie: korzenie czosnku łodygowego, marchewka w słupki itd.
Wykonanie:
- Obsuszyć kapustę; nie na wiór, ale do zwiędnięcia.
- Kapustę wymyć, wycisnąć (to ją pozbawi goryczki) i odcieknąć.
- Kapustę i ewentualnie inne dodatki posiekać i zasypać solą. Solidnie wymieszać.
- Po pół godzinie odcisnąć i wymieszać solidnie z przyprawami. Ponieważ będziemy mieszać z chilli, warto założyć rękawice.
- Tanzi lub dowolne inne naczynie do kiszenia po umyciu przepłukać wódką (im więcej procent, tym lepiej).
- Zapakować kapustę na przynajmniej dwa tygodnie.
- Po tym czasie jest gotowa do jedzenia; jeśli nie chcemy, by kisła dalej, trzeba przenieść ją do zimnej piwnicy bądź lodówki.
![]() |
Tu zamiast mielonych przemysłowo, drobnych jak proszek płatków chilli, wykorzystane zostały płatki utłuczone metodą chałupniczą :) |
Tutaj kiszonka w wykonaniu mojej ulubionej yunnańskiej kucharki. Pod koniec pojawia się też przepis na jedną z naszych ulubionych potraw wykorzystujących ową kiszonkę:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.