blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2010-05-01

留學生 studenci

Wszyscy wiemy, ze tak naprawde studenci, ktorzy wyjezdzaja za granice, wyjezdzaja po to, zeby sie dobrze bawic, nie po to, zeby sie uczyc. No przeciez gdyby byl wystarczajaco inteligentny i pracowity, robilby kariere u siebie a nie za granica, prawda?
Jako jedna z tych, ktore wyjezdzaja, kiedy maja okazje, zawsze protestowalam. Sporo sie nauczylam na Tajwanie i w Chinach. Mija wlasnie piec lat od czasu, kiedy poznalam swoja pasje i wiem, udalo mi sie zmienic swoje zycie.
Z tym wiekszym zdumieniem poznaje ludzi, ktorzy wyjazd gdzies faktycznie traktuja jak okazje do laby.
Zaczelo sie od tajwanskich studentow, uczacych sie w polskich anglojezycznych szkolach medycznych. Bujaja sie po calej Europie, bo sa kasiasci, a nie udalo im sie pozdawac egzaminow na rodzimych uczelniach. Pobyt w Polsce jest dla nich tanszy niz w na przyklad Wielkiej Brytanii, wiedzy nie posiadaja ani przed studiami, ani po (z nielicznymi wyjatkami); do kraju wracaja z nic niewartym dyplomem, ubozsza kiesa i bogatymi doswiadczeniami towarzyskimi. No dobra. Ida na medycyne, zeby trzepac kase albo z powodu tradycji rodzinnej, jestem w stanie od biedy zrozumiec, ze to nie jest pasja, ktora wymaga zaangazowania.
Krakow rosnie od chinskich studentow, ktorzy przybywaja tu, by sie uczyc na uczelniach technicznych badz muzycznych. Muzyka, szlachetna sztuka, piekno per se, jesli TO nie jest pasja, to ja juz naprawde nie rozumiem.
Nie wiem, dlaczego przyjezdzaja do Polski. Kazdy kreci i sie nie przyznaje, starajac sie mnie, mieszkanki tego kraju nie obrazic mowiac, ze Polska jest dla nich niczym. Chca miec dyplom. Wisi im, skad ten dyplom, byle taniej. Gardza polska kultura, nie ucza sie jezyka, polskich przyjaciol maja wtedy, kiedy sa oni im potrzebni.
No wlasnie. Kiedy sa potrzebni Polacy Chinczykom mieszkajacym w Polsce?
1) urzedy. Jedynym jezykiem obowiazujacym w urzedach jest polski, calkiem zreszta slusznie, wiec jesli trzeba zalatwic zameldowanie, karte pobytu, NIP.... to wtedy przydaje sie polski przyjaciel.
2) szpitale. Boli Cie brzuch, zab, masz zlamana reke? Nie dogadasz sie sam, wiec dzwonisz do Polaka.
3) ...i to by bylo na tyle. Z nielicznymi wyjatkami nie poznalam Chinczykow, ktorzy z wlasnej nieprzymuszonej woli przyjazniliby sie z Polakami. Znajduja sobie chinskich partnerow uczuciowych, chodza do chinskich knajp, spedzaja czas w swoim gronie, chyba, ze potrzebuja jeszcze czegos. To cos to dyplom ukonczenia studiow.
Po pieciu latach bujania sie w Polsce, ale jakby poza Polska, przychodzi czas pisania pracy magisterskiej. Wtedy nagle w poczcie Instytutu Konfucjusza tudziez na skrzynkach mejlowych chinskojezycznych Polakow zaczyna sie robic ciasno. Ludzie, ktorym do glowy nie wpadlo NIGDY, zeby sie z Toba zaprzyjaznic albo zeby w czyms za darmo pomoc (idea pomagania za darmo w Chinach jest niepraktykowana) nagle zapraszaja Cie na obiad, mowia, jaki jestes zajebisty i ze Twoj chinski jest taki rewelacyjny, ze do nikogo innego nie mogliby sie zwrocic ze swoim problemem czyli przetlumaczenie pracy magisterskiej za free. Dlaczego za free? No wlasnie tego nie rozumiem. Duza ilosc tych Chinczykow to mocno kasiasci studenci, dorabiajacy handlem w dodatku. Jak bardzo kasiasci? Rozbijaja sie nowymi samochodami, na wakacje jezdza po Europie, stac ich na wszystko, o czym ja nadal moge tylko pomarzyc.
Oczywiscie, gdyby poszli do biura tlumaczen, musieliby sie liczyc z kwota 150 zlotych za strone (1500 znakow). To jest drogo, ale za tlumaczenie specjalistyczne (informatyka, inzynieria, muzyka) to standard. Przeciez na pewno sie nie spodziewaja, ze wielu Polakow potrafi takie rzeczy tlumaczyc, prawda? Jesli natomiast szukaja osoby nieprofesjonalnej, takiej jak chocby ja, cena jest o polowe nizsza. Piecdziesiecioprocentowy upust to chyba sporo, prawda?
Nie. To nie jest sporo. Oni, sudenci, ktorych stac na zaplacenie 5 lat nauki w obcym kraju, samochody oraz wakacje, mowia, ze stac ich na 20 zlotych za strone.
Praca magisterska dlugosci 25 stron jest przez nich wyliczona na 500 zlotych.
Nie wezme takiej oferty. Jedna strona tekstu chinskiego to dla mnie ladnych pare godzin pracy. Biorac pod uwage fakt, ze oprocz tego pracuje w kilku miejscach, zajeloby mi to miesiac, co wieczor dzieciolic taki tekst PO innej pracy to naprawde spory wysilek.
Ale najlepsze ze wszystkiego jest to, ze gdyby mnie o to poprosil chinski Przyjaciel - osoba, ktora zainwestowala w blizsza znajomosc zapewne znacznie mniej niz to idiotycznie 500 zlotych, zrobilabym to za darmo... Niestety, takich Chinczykow juz nie produkuja - a jesli nawet, to nie na eksport...

4 komentarze:

  1. Anonimowy10/5/10 19:46

    chinese student in poland already studying 5 years isn't popular. honestly speaking,in the whole poland the number of chinese is less than ten thousand. by the way, sometimes you are too exrem in expressing your views. do you know, whom are you working for? and how could you get the success without the help of chinese you met, do you think you can succeed?? without China and chinese language, could you be so proud of yourself now?? be modest, look at youslef,and you will find so many disadvantages. do you think, it is true? think more,and then speak out!! dont just look one black side,and give your so extreme comments. it's not nice of you!! and you will have less and less chinese friends.im sure!! if you stick to do like this. it is really sad, sad of what you said and yourself.

    OdpowiedzUsuń
  2. 一般來說, 對沒有膽子說出自己的名字的人說的話我都不感興趣。希望下次你勇敢一點。
    我喜歡中國人。一些中國人是我的好朋友。我特別尊敬的人是我的院長~他是中國人~和他的夫人~她也是中國人。我的知己是台灣人。我在波蘭最相信的人也是台灣妹妹。我在中國的時候如果沒有中國朋友的話, 我就會寂寞死了。 我愛中華文化。
    我討厭的並不是中國人。我討厭的是一種態度: 剝削別人的好感。我不了解, 怎麼一個稱自己我的朋友的人會使用我?
    這樣所謂的朋友我不需要。
    我很高興除了他們之外這裡還有很多真正的朋友。
    我很高興有一些中國好人想當我的朋友。
    謝謝你們!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy18/5/10 04:38

    可怜的白小台

    我还是不写名字好了

    1.[交情]这东西是中国非常有智慧的文化。但是常常有人把它像[货品]一样来计算,来利用。如果有什么人给你有这样的感觉,少理他就是,不用说出来。

    2. 请你记得,你是在为[中国文化]工作,不是在替特定的人工作。[中国文化]是所有中国人,包括过去的,现在的,以及未来的中国人的资产。也不是说谁出钱,你就替谁工作。总的说来,你是为所有热爱中国文化的人工作的,不管它是中国人,美国人还是波兰人。所以请记得,你不是在为哪些人工作,你是在为文化工作。

    3.在波兰,有许多优秀的中国留学生。但是人一多,一定会有一些坏分子,会有一些不懂事的小孩子。你必须要知道:哪些好人该帮忙,哪些差劲的人不需要帮忙。该帮的就帮,不需要回报。不该帮的,就不要对他太好。

    4.我是不是看错了?500兹罗提翻译25页的硕士论文?这小孩子是哪来的?上海,北京,广东来的,出得起 5000这个价。其它省城来的,也至少出得起 3000。这摆明了要讲交情来讲价。我很好奇这是哪个小朋友?这么不尊敬自己的论文。把自己的论文当成猪肉来砍价。我猜,有可能这个小朋友的论文是请人代写的,所以他才会这么不懂得尊重智力劳动。

    加油吧!
    祝愿 Hello Kitty 永远与你同在!!!

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.