blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-04-07

清明節 Święto Zmarłych

清明時節雨紛紛,
W Święto Zmarłych deszcz kropi,
路上行人慾斷魂。
a dusze przechodniów są zszargane.
借問酒家何處有,
Pytam gdzie się można napić,
牧童遙指杏花村。
a pasterz wskazuje odległą wioskę Xinghua.
\杜牧 Du Mu\

Właśnie w ostatni weekend niebo płakało razem z ludźmi. Pierwsza linijka tego poematu tangowskiego weszła w język potoczny i "każdy wie", że w Święto Zmarłych pada. Jest to zresztą o tyle logiczne, że święto wypada zazwyczaj na początku kwietnia, a na wiosnę często pada...
Zszarganie dusz jest całkiem zrozumiałe - przecież każdy straszliwie tęskni za utraconymi bliskimi. Później jednak interpretacja Jednego Krzyku Ptaka i moja się znacznie różnią. On uważa, że podmiot liryczny wcale nie jest smutny (gdyby sam był smutny, toby nie zwrócił uwagi na to, że inni są smutni, bo uznałby to za logiczne) i po to, żeby zrozumieć smutek całego otoczenia, by móc go też doświadczyć, idzie się urżnąć. A ja myślę sobie tak: pyta pierwszego przechodnia, gdzie tu się można napić. To znaczy, że jest nietutejszy. Uważnie obserwuje ludzi nie dlatego, że zazdrości im tego smutku, tylko dlatego, że znalazł się w obcym miejscu. A sam jest cholernie smutny, że jest daleko od domu i nie może posprzątać grobu bliskich - i właśnie dlatego idzie się napić.
O co chodzi z tą wioską Xinghua? Jest to wioska położona w Shanxi 山西, znana - i to już od wczesnego średniowiecza (!) - z produkcji alkoholu. To właśnie stamtąd wywodzi się słynny spirytus Fenjiu 汾酒, pachnący jak perfumy, 60% z hakiem. Jego smak lubili ponoć nawet cesarze. To pewnie dlatego, że tamtejsze wody gruntowe mają specyficzny smak i zapach - być może wynikające z występowania w tamtych regionach złóż ropy naftowej, węgla kamiennego, złota i... azbestu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.