blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2016-07-09

Horapha - tajska bazylia

Jest! Udało się! Po długich i ciężkich cierpieniach znalazłam wreszcie parę straganów, na których mogę kupić świeżą tajską bazylię! Jej aromat jest wprost zniewalający; usmażona z dowolnym mielonym mięsem jest wprost przepyszna; dodana do pomidorów daje najlepszą sałatkę świata, a parę listków sprawia, że pho smakuje wprost niebiańsko.
Oczywiście sprzedają ją w za dużych pęczkach - jak wszystko w Kunmingu. Oczywiście z ponad połowy zrobiłam pesto. Zakochałam się w dziwacznych pesto przez Alicję w Krainie Garów i jej pesto pietruszkowo-miętowe. Odtąd ze wszystkich liści świata robię rozmaite mazidła :)

Składniki:
  • szklanka posiekanej bazylii
  • spora garść uprażonych orzechów - ja daję mieszankę wszystkiego, co mam: migdałów, włoskich, fistaszków, nerkowców...
  • 2-3 łyżki przegotowanej wody
  • parę ząbków czosnku
  • 4 łyżki oliwy z oliwek + ile wejdzie
  • sól, pieprz, sok z cytryny

Wykonanie:
  1. Zielsko i uprażone orzechy wrzucamy do blendera; dodajemy odrobinę wody i 4 łyżki oliwy a także sól i pieprz.
  2. Blendujemy. Jeśli zawartość blendera jest zbyt sucha, dodajemy oliwy.
  3. Gdy uzyskamy jednolite pesto o konsystencji, która nam odpowiada, dodajemy odrobinę soku z cytryny i mieszamy.

6 komentarzy:

  1. A jak ta bazylia ma się do naszej, europejskiej? Mam na myśli zapach etc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma dużo ostrzejszy smak i jest o wiele bardziej aromatyczna :)

      Usuń
  2. Mielone mięso, cebula, czosnek chilli, fasolnik chiński, sos sojowy, sos rybny i duuuuużo tajskiej bazylii. Do tego ryż i sadzone jajko. Robię sobie takie klasyczn tajskie śniadani w weekendy, kiedy tajska bzylia dopisze na działce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śniadań tak wymyślnych nie robię, ale na kolację - chętnie!

      Usuń
    2. Po trzydziestce wymyślne kolacje skutkują... No cóż, każdy dietetyk Ci to powie, że jednak lepiej jeść wymyślne śniadania, obiadu połowę, a kolację oddać wrogowi.

      Usuń
    3. Na wymyślne śniadania nie mam albo czasu (jeśli wstanę późno) albo fantazji (jeśli Tajfuniątko obudzi mnie koło szóstej). Cóż, jestem gruba i szczęśliwa :)

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.