blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-04-16

wołowy ogon w czerwonym sosie 紅燒牛尾巴

O czerwonym sosie już wspominałam przy okazji duszonej wieprzowiny. Ponieważ jednak ostatnio udało mi się kupić ogon wołowy, czerwonososowa baza posłużyła mi do przyrządzenia właśnie tego kawałka mięsa.
Ogony sprzedaje się u nas w dwóch głównych odsłonach: z opaloną z sierści skórą (gładkie) oraz z sierścią, którą się następnie wraz ze skórą obdziera.

Do dań duszonych, gulaszowatych, najlepsza na świecie jest wołowina ze skórą. Taki ogon rąbie się na małe kawałki a potem - każdy kawałek jest i kością do obgryzienia, i kawałkiem mięsa i pyszną, mięciutką a pachnącą skórą.

Składniki:
  • ogon wołowy
  • sos sojowy
  • cukier trzcinowy
  • cebulka zielona
  • imbir
  • czosnek
  • anyż gwiaździsty - 3 gwiazdki
  • pieprz syczuański - łyżeczka
  • liść laurowy - parę sztuk
  • kuleczka kardamonu
  • ewentualnie odrobina kuminu
  • pół szklanki alkoholu
  • olej
  • sól

Wykonanie:
  1. Ogon po przypaleniu należy dobrze wymoczyć i wyszorować szczoteczką.
  2. Włożyć go do zimnej wody i zagotować, starannie zbierając szumowiny.
  3. Przesmażyć na oleju posiekaną cebulkę, imbir i czosnek.
  4. Wszystkie przyprawy dodać do garnka z ogonem; zagotować, a potem gotować do miękkości. Zazwyczaj potrzebnych jest parę godzin; u nas za sprawą szybkowaru idzie to dużo szybciej. I tu uwaga: nie podaję ilości sosu sojowego, soli czy cukru, ponieważ za każdym razem wychodzi mi inaczej - to zależy od wielkości ogona a tym samym ilości wody...

4 komentarze:

  1. Przypomniałaś mi Natalio przysmak z dzieciństwa: zupę ogonową (ogonówkę). Rodzaj esencjonalnego rosołu ale wyłącznie na ogonach wołowych.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jest pyszna, czasem robię taką mięsną galaretkę :)

      Usuń
  2. Anonimowy17/4/16 06:58

    A wiesz. ze wolowy ogon to tradycjna potrawa rzymska? Coda alla vaccinara. Tylko, ze ta europejska wersja pozywienia biedoty zjadana jest z makaronem i wyglada jak kolejna wersja bolonese i chyba jednak wole wersje rzymska, a nie chinska, mimo ze bardzo kuchnie chinska lubie, ale to akurat malo mi przypadlo do gustu.
    Sirh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam :) W Chinach ogony nie są pożywieniem dla biedoty, bo i kosztują sporo, i obróbka jest czasochłonna. Ja lubię czerwony sos, jeszcze nie trafiłam na danie, w którym by mi on nie odpowiadał :)

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.