blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-03-25

Herbaciane jajka 茶叶蛋

Dziś kolejny wpis w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata. Z racji tego, że akcja wypadła akurat w Triduum Paschalnym, pojawił się temat jajeczny (jestem z siebie bardzo dumna, bo po raz pierwszy wygrał temat zaproponowany przeze mnie). O wyglądzie wielkanocnego stołu oraz jajkach po japońsku, które w Wielkanoc zawsze na moim stole lądują już pisałam. Pisałam też o jajach stuletnich i o balutach, a nawet o jajkach po kunmińsku. Dzisiaj więc dla odmiany o najpopularniejszych bodaj w Chinach jajkach herbacianych. 
Wywodzą się ponoć z Zhejiangu. Ja w to nie wierzę. Przecież herbata pochodzi z Yunnanu, to niemożliwe, żeby akurat na drugim końcu Chin wpadli na marynowanie jajek na twardo w aromatycznej zalewie. Ale nie będę się spierać z historykami, oni wiedzą swoje, a ja swoje. Nasze - yunnańskie - jajka są przecież i tak najlepsze na świecie.
Za każdym razem smakują inaczej, bo wszystko wsypuję na oko, bo czas gotowania i marynowania jest za każdym razem inny, bo inaczej poobtłukiwane, bo któregoś składnika nie mam albo wręcz przeciwnie - sypnęłam szczodrze, bo się zagapiłam.
Za każdym razem są pyszne.
Składniki:
*jajka - przed Świętami to czasem i po dziesięć sztuk robię
*łyżka liściastej herbaty, im podlejsza, tym lepsza - bo po co marnować dobrą herbatę na gotowanie jajek? A i smak będzie intensywniejszy. Zielona, czarna, wulong - co tam macie. U mnie kiepska hubejska - do niczego innego się nie nadaje. Niektórzy twierdzą, że zielona się w ogóle nie nadaje, bo jest gorzkawa w smaku. Nie znają się. Nadaje się wyśmienicie; inne smaki doskonale przykryją ten gorzkawy, herbaciany.
*pieprz ziarnisty/pieprz syczuański
*anyż gwiaździsty
*czarny kardamon
*cynamon
*sos sojowy - w zależności od tego, ile go dodacie, do marynaty trzeba będzie dodać soli, albo można będzie ją pominąć
*przyprawa pięć smaków - łyżeczka
*ewentualnie odrobina cukru

Wykonanie:
1) Przygotować marynatę: wszystkie składniki dokładnie wymieszać w garnku, w którym zmieszczą się wszystkie jajka.
2) Jajka dokładnie wyszorować i wsadzić do marynaty. Dolać tyle wody, żeby jajka dokładnie zakryć plus jeszcze trochę.
3) Ugotować jajka w zalewie na twardo, przestudzić.
4) Toczyć po czymś twardym, aż skorupkę szczelnie otoczy siateczka pęknięć. Bez pęknięć się nie da, bo smak nie przeniknie skorupki.
5) Popękane jajka włożyć z powrotem do marynaty; jeśli trzeba, dolać wody. Gotować na małym ogniu co najmniej godzinę. Im dłużej, tym lepiej. A najlepiej po ugotowaniu zostawić je jeszcze na dowolną ilość godzin w marynacie. Im później zdejmiemy skorupki i im dłużej trzymamy jajka w pachnącym sosie, tym lepiej dla ich smaku.

A na ucho Wam szepnę, że jeśli nie macie pod ręką wszystkich przypraw, to sama przyprawa pięciu smaków plus sos sojowy i łyżka herbaty też wystarczą. Oczywiście chińscy kucharze by mnie zbluzgali, więc nie mówcie o tym "skrócie" nikomu! Oczywiście tak przyrządzone jajka nie będą aż tak aromatyczne i pyszne jak te oryginalne, ale jak się nie ma co się lubi...

Poniżej znajdziecie linki do innych blogów biorących udział w akcji. Wszystkie wpisy będą jajeczne, ale nie ograniczaliśmy się do kulinariów - na niektórych blogach będą wpisy kulturowe i językowe związane z danym krajem. Zachęcam do poczytania, mnie różnorodność sposobów potraktowania jajka wprost zafascynowała!

FINLANDIA - Suomika - Ale jaja! … czyli dlaczego trzeba być ostrożnym ze słówkiem ‘muna'?

FRANCJA - Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim - Co było pierwsze: jajko czy kura?

GRUZJA - Gruzja okiem nieobiektywnym - Chaczapuri adżaruli

HISZPANIA - Hiszpański na luzie - Jajko w języku hiszpańskim. Potrawy i idiomy z jajkiem w roli główniej

KIRGISTAN - O języku kirgiskim po polsku - Jajko po kirgisku;
Enesaj.pl - Jajko w językach i kulturze narodów turkijskich

ROSJA - Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim - Co ma jajko do języka?

TURCJA - Turcja okiem nieobiektywnym - Seans filmowy: “Yumurta”

USA - Specyfika Języka - BUT EGGS, czyli jak nie tłumaczyć wyrażeń z jajem

WIELKA BRYTANIA - Angielska Herbata - Jajka, wszędzie jajka!; Język angielski dla każdego - All you always wanted to know about...eggs; English with Ann - Idiomy z jajem; Language Bay- Perfect eggs

Jeśli zaś spodobała Wam się akcja i chcielibyście wziąć w niej aktywny udział, a prowadzicie blogi kulturowe lub językowe, zapraszamy do kontaktu: blogi.jezykowe1@gmail.com

8 komentarzy:

  1. Ciekawy przepis. Gdybym umiała rozciągać czas to pewnie bym spróbowała zrobić.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to wcale takie czasochłonne nie jest! jeśli dziś rano ugotujesz i zostawisz w zalewie, to na jutro będą jak znalazł :)

      Usuń
  2. Zrobię ! Ale od razu mówie, że nie mam czarnego kardamonu. Zamiast będzie.....kurkuma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... Kurkuma... Nie potrafię sobie nawet wyobrazić smaku, który powstanie :D

      Usuń
  3. Czyli czarny kardamon jeszcze. Mam, zrobię następnym razem. Do rodziców nie zabrałam a jajka już zrobione. Myślałam, że moja mama nie ma anyżu gwiazdkowego i zabrałam ze sobą, ale miała:-) Prawda jest taka, że ma świra na punkcie przypraw i mało czego nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o zestaw przypraw, to jednak ja sama jestem pod tym względem najlepiej zaopatrzona (oczywiście jeśli wziąć pod uwagę tylko ludzi, których znam osobiście ;) )

      Usuń
  4. Bardzo aromatycznie się zapowiada! Czy takie jajka je się z czymś jeszcze, czy po prostu same? jakiś sosik? Ryż? Zupa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są bardzo częstą przekąską w podróży albo dodatkiem do śniadania. Widziałam je na przykład w lekkim kleiku ryżowym na wodzie.

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.