blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-04-19

Jajka po japońsku

Mieszkając z dala od Polski i nie żyjąc w kręgu Polaków, zdarza mi się zatęsknić. Na co dzień niepokój w sercu rozładowują nocne Polaków rozmowy, które dzięki skajpowi mogę przeprowadzać. Rzadko, za rzadko, przyjeżdżają goście, którzy nasycają mnie nowinami i polszczyzną. Czytam książki, słucham radia. Piszę. Czasem odległość kłuje bardziej. Nie ma zapachu choinki i świąt, nie ma makowca, nie ma koszyczka ze święconką. Nie ma pięknego zapachu i nocy duchów w Zaduszki. To wszystko to - Polska. Nie religia. Rytuał stracił dla mnie piękno bycia we wspólnocie, ale zachował smak i zapach dzieciństwa. Dlatego w roku ubiegłym mój stół świąteczny wyglądał tak:
Miałam wtedy okazję spędzić te dni z Rodzicami i przyjaciółmi; w tym roku mi trochę samotniej i smutniej, ale postanowiłam, że się nie dam i tym razem rzucę na stół jajka po azjatycku.

Wasabi tamago 山葵卵* czyli jajka z chrzanem po japońsku

Składniki:
*jajka na twardo
*wasabi
*sól

Wykonanie:
1)obrać jajka, przekroić na połówki
2)żółtka powyjmować i rozdziabać widelcem, a potem dodać po uważaniu wasabi i soli. Ja nie przesadzam z ilością, bo nie chcę płakać podczas jedzenia ;)
3)masą wypełnić białka.
4)pokroić w ćwiartki - wygodniej się będzie jadło.
Przepis po chodzi z tej książki (którą osobiście bardzo lubię, a która została mi polecona przez Japończyka, który ręczył głową za autentyczność potraw ;))
Wesołych Świąt!

*moja własna improwizacja na temat tego, jak można zapisać nazwę tej potrawy; nie mam pojęcia, czy poprawnie :D Swoją drogą to ciekawe, że po chińsku potrawa nazywałaby się zapewne 芥末雞蛋. Niby i to chińskie znaczki, i to, a jednak jest to całkiem coś innego...

4 komentarze:

  1. My wielkanoc spędzamy ze znajomymi. Nie będzie żadnych jajek czy barszczów ale ja akurat wielkanocy nigdy nie lubiłam, więc brak tych zwyczajów mnie mało rusza. Tutaj u mnie też święta to żadna wielka rzecz, Kiwusi nie mają tradycji wielkanocnych, więc jest to jedynie okazja do długiego weekendu. Ale znowu na Bożenarodzenie nie obejdzie sie bez barszczu i uszek w wigilię i bez łzawej rozmowy z rodziną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my nie dość, że długiego weekendu nie mamy, to jeszcze mój Pan i Władca pracuje dziś i jutro, grrrrr...

      Usuń
  2. Anonimowy19/4/14 15:21

    Ja akurat przebywam na urlopie i tez nie szykuje sie zbyt wielkanocnie. Jajca beda ale poza tym nie wiem co. :-)
    Zy ze ci pieknych swiat nie ze wzgledu na zarelko choc i to cieszy ale dlatego, ze jestes z kims kogo kochasz i tam gdzie czujesz sie dobrze. I niech cie Chiny i zycie zawsze milo zaskakuja i zeby ci tematow nie zabraklo. I zeby internet zawsze dzialal :-) a w ogole to sciskam cie cieplo i bede myslec o was. Twoj blog pozwala mi poznawac piekny a jakze odlegly kraj pozwala mi "wpasc" do was za co bardzo dziekuje :-)
    Kiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękujemy za miłe słowa :) I oczywiście odwzajemniamy najcieplejsze życzenia :) Miłego urlopu!

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.