blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-04-20

Trứng vịt lộn 鴨蛋仔 balut

Tradycyjna potrawa wietnamska. W wolnym tłumaczeniu: małe, niewyklute jeszcze kaczuszki są ugotowane jak jajka na twardo. Niektóre są tak malutkie, że ciężko odróżnić od małego jajeczka. Niektóre mają już łebki, oczka... W Polsce zowie się je z filipińska balutami.
Okropnie brzmi, prawda?
Kiedy pierwszy raz je zobaczyłam, bezbronne malutkie stworzonka brutalnie ugotowane, kiedy jeszcze były w skorupkach, wyobraźnia aż nazbyt bogata nie pozwoliła mi spróbować.
Potem, poczęstowana, wybrałam takie, które jeszcze są za młode, żeby można było rozpoznać części ciała.
Dziś moja współlokatorka wróciła z domu, przywożąc wałówę. Znaczy te właśnie jajka. Zrobiła imprezę w naszym pokoju (smolić jutrzejszy egzamin!!). Ugotowaliśmy jajka, przegryźliśmy zieleniną, zapiliśmy świeżym miodem. 
Pycha. 
Koreańczyk się na mnie obraził i powiedział, że wolałby nawet McDonalda. Kayka powiedziała, że Jej apetyt odebrałam na dobę. Postanowiłam oszczędzić czytaczom nerwów i nie zrobiłam zdjęć. Widok jest zaiste nieciekawy. Ale cóż poradzę? Obiecałam sobie spróbować wszystkiego, co już nie żyje, a nadaje się do jedzenia... I nie żałuję. Czegoś tak delikatnego w życiu nie próbowałam, a już z solą z pieprzem i z limonką to cud-miód...

1 komentarz:

  1. Stanowczo bardziej mnie kusza myszy 3 piskow! jajkom nie ufam, niezaleznie od postaci (i widac - slusznie!)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.