blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-04-06

Zachodnie Góry 西山

Tak, mieszkałam w Kunmingu rok, a teraz kolejne pół roku i jeszcze tam nie byłam.
Nie z lenistwa. Po prostu: jestem przesądna. Dwa lata temu MPBL skutecznie uniemożliwił mi pójście w góry, bo weekendy spędzaliśmy zazwyczaj razem, a parom nie wolno tam chodzić, bo sie rozstaną. Z drugiej strony, kolejny przesąd mówi, że ci, co to jeszcze niesparowani są, po tych górach się zdobędą na odwagę. Miły przesąd, prawda?
Wracając do MPBL - i tak żeśmy się rozstali, i to z hukiem, więc chyba lepiej byłoby po prostu pójść w te głupie Zachodnie Góry, to by przynajmniej było na co zwalić, zamiast kląć w żywy kamień i smutkować po nocach.
No ale może tym razem się sparowanie uda? Na wszelki wypadek zabrałam dwóch facetów i jeszcze przyjaciółkę do kompletu ;)
Poszliśmy więc. To znaczy, najpierw potłukliśmy się zdrowo autobusem, bo Xishan leżą prawie dwadzieścia kilometrów ode mnie, ale w końcu można było pójść na spacer. Kayka trochę się bała, że wycieczka ograniczy się do jazdy bryczką góralską i piknikowania, ale w końcu pochodziliśmy po górkach. Po prawdziwych górkach, takich bez schodów, które są immanentną częścią chińskiego krajobrazu górskiego. A górki, choć wydają się malutkie, to jednak najwyższy szczyt wznosi się na 2511 m.n.p.m. Oczywiście nie trzeba się wspinać od zera, bo już sam Kunming znajduje się na wysokości Giewontu, ale i tak zrobiło to na mnie wrażenie.
Było opalanie się na skałkach, było patrzenie na Kunming z lotu ptaka, było dużo śmiechu, przyjaźni i łazikowania. Dobrze. Głupio by mi było wyjechać z Kunmingu, gdybym nie odwiedziła punktu widokowego, który pierwszy raz opisano już w XV wieku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.