2025-12-14

心猿意馬 małpie serce, końskie myśli

Kiedy mama poznała ZB, po kilku dniach uważnej obserwacji stwierdziła, że tak, pasujemy do siebie, ponieważ oboje mamy mrówki w tyłkach. O ile np. po angielsku idiom jest podobny (to have ants in one's pants), o tyle chiński jest zupełnie odjechany: 心猿意馬 [心猿意马] xīnyuányìmǎ znaczy dosłownie serce małpy, umysł konia. Oczywiście figlarnej małpy i cwałującego rumaka, a nie powłóczącej nogą szkapy czy leniwej szympansicy. Jednak znaczenie to jest poparte kilkoma innymi, m.in. byciem kapryśnym, hiperaktywnym, niekontrolowanym i awanturniczym. Jak rozbrykany Tygrysek. Co jeszcze ważniejsze, dla Chińczyków liczą się nie tylko dokonania danej osoby, ale również jej intencje czy też inklinacje, ponieważ 心意 xīnyì oznacza właśnie intencje. O ile po polsku patrzymy na rozbrykanego Tygryska lub trzylatka z czułością i pobłażliwością, po chińsku określenie to jest zdecydowanie pejoratywne, skojarzone z chaosem, niepewnością, nieuporządkowaniem i generalnie winniśmy raczej tego wszystkiego unikać. Sama fraza wytłumaczona jest bodaj najlepiej buddyjskim wierszem: 
卓定深沉莫测量, 
Niezłomne, głębokie, niezmierzone 
心猿意马罢颠狂 
Szaleństwo ducha ujarzmione. 

Tu właśnie klucz do zrozumienia pejoratywności związanej z idiomem: ideał buddyjski to przecież spokój, a wszelkich gwałtownych emocji najlepiej unikać. W kontekście nauki czy pracy powiedzenie nabiera odmiennego odcienia. Nie wystarczy ciężko pracować, wytrwale się uczyć; ważne jest również skupienie. Łapanie stu strok za ogon czy trwonienie czasu na niepożyteczne talenta jest uważane za taki sam błąd jak lenistwo. Tylko ujarzmienie własnego umysłu i skupienie na najważniejszych zdolnościach prowadzi do sukcesu. 
Szczerze nie znoszę tego powiedzenia właśnie za to. Dla mnie właśnie odkrywanie nowych dziedzin, nowych zainteresowań, nowych horyzontów jest najważniejszym zadaniem człowieczym. Emocja kieruje mnie tam, dokąd bałam się pójść; szaleństwo skłania mnie do ciągłych poszukiwań. Obym nigdy nie straciła ani małpiego serca, ani końskich myśli!
Czego sobie i Wam życzę w Międzynarodowym Dniu Małpy.

2025-12-12

targ w Fengqingu

Nie bylibyśmy nami (łasuchami), gdybyśmy nie odwiedzili w Fengqingu targowiska.
chrupiąca skóra wieprzowa na sposób z Baoshan
ryż dmuchany, kolorowy aż oczy bolą ;)
hmmm.... wolę sposób prezentacji udźców w Kunmingu, gdzie wiszą sobie ładnie zamiast leżeć na brudnym worze na ziemi...
yunnańskie marynowane gruszki 尿泡梨 

słynne śmierdzące tofu z Lushi
i oczywiście wszędzie rzepak
pewnie na każdym targu są też stragany, na których można od razu zaspokoić głód - tu oczywiście nasze krokiety z plackami oraz herbaciane jajka.
naleśniki grochowe
W Kunmingu już od dawna nie widziałam nikogo noszącego kosz zahaczony o czoło.
w ramach przednoworocznych zakupów trzeba się było zaopatrzyć w kłujące gałęzie, choć to akurat nie sosna yunnańska. Pewno jakaś yijska rodzina.

Niewiele było produktów, które by mnie zaskoczyły, ale i tak się cieszę, że się wybraliśmy, bo oczywiście się obkupiłam w gotowce na drogę. Niestety, nasz pobyt w Fengqingu i w ogóle w rejonie Lincang dobiegał już końca; krótkie wakacje pozwoliły nam ominąć uderzenie zimy w Kunmingu - dzień po naszym wyjeździe z dwudziestu stopni zrobiło się nagle zero,
ale już pięć dni później Kunming znów był ciepły i słoneczny. 

2025-12-10

Jarmark Miłorzębowy 文林银杏生活节

Po zamknięciu nieodżałowanej Nordiki straciliśmy jedyne miejsce w Kunmingu, które tradycyjnie organizowało jarmarki bożonarodzeniowe. Westchnijmy z żalem za czasami, gdy Kunming był jakby trochę bardziej międzynarodowy... I zerknijmy na Nowe. 
Od paru lat w centrum Kunmingu odbywa się bowiem Jarmark Miłorzębowy. Przy Szmaragdowym Jeziorze i wzdłuż Ulicy Lasu Kultury stają stragany z rękodziełem i przekąskami. Można oczywiście sarkać, że komercja i barachło, ale tak na mój gust od jarmarków świątecznych w Europie różni się przede wszystkim paletą smaków i kolorów - bo oczywiście trudno się spodziewać zapachu grzańca i pierników czy zielono-czerwono-białych świątecznych ozdóbek. Jednak sam klimat pozostaje dość podobny, a na niektórych straganach można wypatrzyć prawdziwe cudeńka.
Jarmark skończy się dopiero w pierwszy weekend stycznia, więc macie jeszcze sporo czasu, by się nim nacieszyć.