2026-01-19

滇雲翰墨 筆驚風雨 Yunnańskie kaligrafie wstrząsające niebem i ziemią

Nie mogę czekać z pokazywaniem interesujących wystaw czy innych wydarzeń kulturalnych. Zanim przerzucę zdjęcia na dysk, zanim nad nimi siądę i się zastanowię, doczytam, posprawdzam - mija tyle czasu, że zapominam, że je w ogóle widziałam. A przecież chcę się tym z Wami dzielić! Mamy ostatecznie w Kunmingu jakieś tam życie kulturalne - z całą pewnością uboższe od Szanghaju czy Tajpej, ale jednak! 
Tym razem w moim ulubionym Pałacu Kultury trafiłam na wystawę yunnańskich kaligrafii z różnych czasów. Niektóre dzieła mnie... hmmm... zdziwiły - myślę, że przy odrobinie ćwiczeń mogłabym popełnić podobne stopą. Od niektórych odeszłam z niesmakiem - choć teoretycznie możliwym jest, że dla niektórych kaligrafów wypowiedzi niektórych polityków są wielką inspiracją, jednak dla mnie są raczej marnotrawstwem papieru i tuszu, niewartym skry talentu. Były jednak i takie, które chętnie powiesiłabym na ścianie. I takie, których na ścianie bym nie powiesiła, ale chętnie do nich będę od czasu do czasu wracać.
杨修品 - Od starożytności do dziś (słynny cytat z Sima Qiana)
陈俊宏 Nieśmiertelni nad Rzeką (wiersz Yang Shena)
王熙权, Uciszając wiatr i falę: Nie słuchaj, jak deszcz siekąc liście, przez las się przedziera (słynny wiersz Su Shi)
李轶 Pijąc wino. Pieśń piąta (piąta część słynnego alkoholicznego cyklu Tao Mingyuana)

刘文全 Kuplet Czerwony modrzew, białe pióra

郭伟 Kuplet Potrząsnąć trzema, złowić dwa
(najsłynniejszy kunmiński zhuangyuan!) Yuan Jiagu kuplet Obrazy i wiersze
黄继龄 Umiłowany kraj
易问耕 Pieśni o Jeziorze Dian. Dwie pieśni* (z cyklu pieśni Yang Shena)
Ostatnia kaligrafia autorstwa 范迪安 to jednocześnie tytuł wystawy. 翰墨 hàn mò to oczywiście pędzel i tusz, a zarówno 滇 jak i 云 wskazują na Yunnan. 筆驚風雨 [笔惊风雨] bǐjīngfēngyǔ to pędzel, który wstrząsa wiatrem i deszczem. Ten idiom nawiązuje do wersu z wiersza Du Fu
笔落惊风雨,
诗成泣鬼神 
W wolnym tłumaczeniu: 
[Mój] opadający pędzel wstrząsa wiatrem i deszczem; 
nad ukończonym wierszem łkają demony i bogowie. 
Czy nasze yunnańskie dzieła faktycznie wstrząsają niebem i ziemią i doprowadzają bóstwa do łez? Trudno powiedzieć. Z pewnością kilka kaligrafii zostanie ze mną na dłużej, być może o niektórych napiszę, jeśli uda mi się wtłoczyć myśli i uczucia w słowa. Czasem urzekła mnie interpretacja, a czasem - oryginalny wiersz, niekoniecznie akurat tym stylem napisany. Ale... czyż nie o to właśnie chodzi? Czytamy wiersze i prozę, mielimy je we własnych mózgach i sercach, smakujemy słowa i otulamy się nimi ciasno. Czasem potrafimy je oddać innym, dokładając i swoją cegiełkę, a czasem tylko się nimi sycimy, nie mając umiejętności po temu, by móc tę treść wbogacić.

Wszystkie wystawione dzieła można zobaczyć tutaj.

*Konkretnie pierwsza i ósma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.