blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-09-19

Kawałek Szwecji w Kunmingu

Dziś w akcji Miesiąc Języków przyszedł czas na Szwecję. Skojarzenie było natychmiastowe. Jest bowiem jedno jedyne miejsce w Kunmingu, mające bezpośredni związek ze Szwecją - Cafe Nordica.
Wróćmy myślami do czasów, gdy Kunming był otoczony murami miejskimi. Za nimi zaczynała się wieś - pola uprawne, pola kwiatów, a także kanały, którymi można było wyprodukowane dobra przewieźć do miasta. Najwięcej takich pól było w południowozachodniej części przedmieść - znajdowały się one dokładnie między Starym Miastem a Jeziorem Dian. Najpierw same pola i pojedyncze domy, potem wioseczki, świątynki itd. No i słynny zakład farmaceutyczny produkujący Yunnańskie Białe Lekarstwo.
Gdy Kunming zaczął się industrializować, to właśnie te pola poszły do odstrzału jako pierwsze. Zakład farmaceutyczny zostawiono, a przy nim zaczęły powstawać fabryki i przyfabryczne osiedla mieszkaniowe.
Później rozrastające się miasto wchłonęło i te fabryki. Yunnańskie Białe Lekarstwo od lat jest wytwarzane daleko poza Kunmingiem, ale biurowce firmy nadal się mieszczą tutaj, przy ulicy Zachodniej Grobli 西坝. Inne fabryki opustoszały - choć same osiedla mieszkaniowe nadal tętniły życiem. Jakoś pod koniec XX wieku ktoś wpadł na pomysł, by te lofty zagospodarować. Po długich pertraktacjach miasto oddało je za psie pieniądze artystom. Zaczęły powstawać tu małe galerie i warsztaciki. Można było kupić ręcznie robiony papier, takąż kamionkę, były wernisaże, wymiana kulturalna - stare fabryki odżyły.
W 2000 roku chińska bizneswoman Wu Yuerong i szwedzka animatorka kultury Anna Mellegard postanowiły otworzyć w tym miejscu galerię Nordica - miejsce łączące kawiarnię, galerię, scenę i biuro festiwalowe. Głównym założeniem od początku była współpraca kulturalna między Chinami a Skandynawią, ale z czasem miejsce zaczęło po prostu zapełniać różne luki na mapie dzisiejszego Kunmingu. Nie ma gdzie posłuchać dobrego jazzu? Idziemy do Cafe Nordica. Nie ma gdzie zjeść ciasta marchewkowego? Idziemy do Cafe Nordica. Nie ma gdzie szukać albumów ze współczesną yunnańską sztuką? Idziemy do Cafe Nordica...
Miejsce to najbardziej żyje, gdy przyjeżdżają skandynawscy artyści - malarze, muzycy, trupy teatralne czy pisarze. Ale to działa również w drugą stronę - Nordica regularnie wysyła do Skandynawii yunnańskich artystów. Przyjmuje również wolontariuszy z północnej Europy - przyjeżdżają oni uczyć się języka (Nordica współpracuje z jednym z tutejszych uniwersytetów oferujących kursy językowe dla obcokrajowców), chińskiej kultury, a także organizacji imprez kulturalnych. Wszyscy pracownicy Nordiki są również zaangażowani w rozmaite projekty charytatywne; tzw. obsługa jest silnie związana z tym miejscem i rzadko się zmienia.
Jest tu galeria - 500 metrów kwadratowych, 7 metrów wysokości. Jest scena, a na niej - projekcje filmów, przedstawienia teatralne, warsztaty tańca, koncerty i wieczorki poetyckie. Jest kawiarnia - bodaj jedyna w Kunmingu buzująca intelektualną atmosferą, przyciągającą artystów, intelektualistów, studentów z otwartymi głowami.

Po raz pierwszy byłam tam siedem lat temu, gdy pierwszy raz pojechałam do Kunmingu. Zabawna historia: zaprowadziła mnie tam Tajwanka, która wcześniej o tym miejscu wiele słyszała. Ja nie miałam o nim bladego pojęcia, bo rzadko przebywałam w towarzystwie innych białych, którzy mogliby je znać, a żaden z moich znajomych Chińczyków nie był artystą. Pamiętam, że ludzi było niedużo, ale - byli ciekawi. Pamiętam też, że w okolicznych loftach roiło się od artystów i rzemieślników, którzy byli jak "cyganeria" dawnego Krakowa.
Przy okazji tworzenia dzisiejszego postu uświadomiłam sobie, że nie mam żadnych aktualnych zdjęć Nordiki. Wybrałam się tam więc - trochę daleko od domu, ale stwierdziłam, że muszę zobaczyć, czy miejsce się zmieniło.
Zderzenie z rzeczywistością było bolesne. Większość loftów zburzono, zostało gruzowisko/plac budowy otoczony ohydnym murem. Jak to?! Więc i jedyne miejsce dedykowane od A do Z artystom i intelektualistom - i ono ma zniknąć?
Ku mojej wielkiej uldze odnalazłam Nordikę.
Tej grupy budynków jeszcze nie zniszczono. Weszłam - właśnie trwają przygotowania do wystawy, więc panuje miły rozgardiasz, ale menadżerka znajduje chwilę, by ze mną pogadać. Mówi, że wysłali już do Skandynawii kilkudziesięciu chińskich artystów, że parę razy w miesiącu odbywają się tu ciekawe wydarzenia kulturalne, że odkąd nawiązali współpracę z tutejszymi uniwerkami i organizacjami rządowymi, właściwie przestali się bać, że zostaną wyrzuceni na bruk albo wyburzeni.
Sącząc pyszną herbatkę z cytrona przyglądam się ścianom. Zaintrygowała mnie jedna z prac. Krwista czerwień, a w środku wypukłe bazgroły.
Takie niby nic. Ale jeśli podejść z prawej strony i stanąć przy ścianie, bazgroły zaczynają nam się układać w chińskie znaki: miłość, wolność, prawda, sprawiedliwość, przyjaźń.
Za to jeśli stanąć z drugiej strony, bazgroły ułożą się w zupełnie inne słowa: nienawiść, kłamstwo, represje, terror.
Dychotomia pojęć okraszona dychotomią odczuwania koloru: czerwień jak krew, jak przemoc, ale w Chinach - symbol szczęścia, kolor sukni ślubnej.
To praca szwedzkiego artysty, Janerica Johanssona, który dzięki Nordice zyskał dodatkową, chińską inspirację i otworzył w Kunmingu studio. Takich artystów jak on jest już wielu. I choćby właśnie za tę pracę u podstaw komunikacji międzykulturowej należą się Nordice wielkie brawa.
Gdybyście kiedyś wybierali się do Kunmingu, jest to zdecydowanie miejsce warte polecenia.
TCG Nordica (TCG诺地卡文化中心)
Adres: Xi Ba Road No. 101 Chuang Ku/LOFT, Kunming
地址: 昆明西坝路101号,创库内(昆明市机模厂里面,云南白药厂旁边)
Godziny otwarcia: Poniedziałek: 17:30-23:00, Wtorek-Czwartek: 12:00-22:00, Piątek-Sobota: 12:00-23:00
Więcej informacji znajdziecie na ich stronie internetowej.
A inne okołoszwedzkie wpisy znajdziecie poniżej. Miłej lektury!
Angielski: Angielski c2 - Skandynawskie zapożyczenia w angielskim
Hiszpański: Hiszpański na luzie - Czy Hiszpanie mają na myśli Szwedów gdy mówią "hacerse el sueco"?
Niemiecki: Językowy Precel - Szwecja w niemieckich idiomach; Niemiecki po ludzku - Skandynawistyka na niemieckich uniwersytetach; Viennese breakfast - Schwedenbomben - austriackie słodycze
Szwedzki: Szwecjoblog - Najpiękniejsze słowa języka szwedzkiego (według Szwedów)

10 komentarzy:

  1. Super ciekawa sprawa z tym dwuznacznym dziełem!
    Czytając Twoje wpisy z Miesiąca Języków mam wrażenie, że cały Kunming można zwiedzać śladami innych krajów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się ma wystarczająco dużo czasu, cierpliwości i samozaparcia, żeby wynajdować te miejsca... Całe szczęście - mieszkam tu już wystarczająco długo, żeby faktycznie mieć taką możliwość :)

      Usuń
  2. Pięknie opowiadasz o Kunmingu :) Takie miejsce jak Nordica to na pewno przyjemna odskocznia od tamtejszej codzienności, może nawet łyk północnej Europy, gdy się za nią zatęskni... oby nie została wyburzona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trzymam za Nordikę kciuki. Byłaby szkoda, gdyby znikła...

      Usuń
  3. Widać że bardzo dobrze znasz miejsce w którym żyjesz. Ja bym nie potrafiła tak opowiadać o Polsce jak ty o Chinach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pocieszenie: ja o Polsce też bym nie potrafiła tak opowiadać ;)

      Usuń
    2. Uff to już mi lepiej 😊

      Usuń
  4. Wspaniałe miejsce, oby działało jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.