blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-02-02

お好み焼き smaż, co lubisz

Byłam pewna, że ten przepis już tu kiedyś podałam, ale jakoś nie umiem znaleźć w archiwum. Słynne na cały świat okonomiyakowe przyjęcia w Krakowie były przecież ważną częścią mojego studenckiego żywota.
Kilka dni temu przyjechał do Kunmingu dawny kolega ze studiów, Japończyk. Poszliśmy razem na obiad i powspominać i właśnie w środku tego wspominania wyciągnął zza pazuchy prezent - japoński majonez, sos do okonomiyaków, wiórki tuńczykowe i cudowne nori i rzekł: pamiętam, jak trudno to w Kunmingu dostać. Pamiętam też, że świetnie Ci wychodziły - więc przywiozłem, zrobisz mężowi ;)
Proszę państwa, oto moja ukochana japońska potrawa, w której zakochałam się jeszcze na tajpejskich nocnych targach: okonomiyaki!
Tym razem przepis ukradłam Karolinie, której bloga odwiedzam regularnie w poszukiwaniu smakowitości japońskich.
Składniki:
1/4 główki kapusty
szklanka wody
100 g mąki pszennej
20 g mąki ziemniaczanej
5 g proszku do pieczenia
1 jajko
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka dashi w proszku
Szczypta soli
1 świeży kalmar
Kilka plasterków chudego boczku
Katsuobushi (wiórki z suszonego tuńczyka)
Aonori (drobno pokruszone wodorosty)
Małe suszone krewetki
Sos do okonomiyaki
Majonez
Olej do smażenia
Przygotowanie:
Kapustę poszatkować. Wrzucić do miski, a do niej wbić jajko i wymieszać. W innym naczyniu połączyć mąki i proszek do pieczenia. Następnie dodać sproszkowane dashi, cukier, szczyptę soli i sos sojowy. Mieszać stopniowo dodając wody. Wyrobić jednolite gęste ciasto. Na koniec dodać poszatkowaną kapustę z jajkiem i całość dokładnie wymieszać. Świeżego kalmara pokroić na kawałki i wrzucić do ciasta, a następnie wymieszać. Okonomiyaki smaży się tak jak naleśniki. Odpowiednią ilość oleju rozgrzać na patelni lub płycie do smażenia i z przygotowanego ciasta uformować nieduże placki.
Wierzch smażonych placków posypać suszonymi małymi krewetkami i przykryć kilkoma plasterkami chudego boczku.
Gdy spód się podpiecze, energicznie przewrócić na drugą stronę i smażyć pod przykryciem ok. 5-7 minut na średnim ogniu.
Gotowe placki polać sosem do okonomiyaki i majonezem.
Na koniec posypać wiórkami katsuobushi i aonori.
Każdy składnik można zastąpić innym. Ja nie mając dashi dodaję odrobinę zwykłego rosołu. Dziś nie mam kalmara, ale miałam resztkę pieczonej ryby. Zamiast boczku dodałam szynkę yunnańską. Smaż, co lubisz - czyli każdy składnik można wybrać wedle własnego gustu. A Wy co byście usmażyli? :)

2 komentarze:

  1. Anonimowy2/2/13 18:28

    Ja to pewnie okazałabym się profanem i polędwiczkę /bo ja niestety mięsolubna jestem/usmażyłabym .Tylko nie wiem czy to mają być tylko, dodatki z morza i miękkie czy może być coś innego.Kuchni japońskiej nie znam poza sushi, zupą miso i takim makaronem brązowym maczanym w zupce/nie wiem jak się nazywała/.Jadłam jeszcze tiramisu z zieloną herbatą zamiast kawy-dla mnie pycha.Na pewno skorzystam z przepisu.Prosiłabym o jakieś linki do utworów wykonywanych przez Twoich ulubionych wykonawców.Jeszcze jedna prośba,napisz kiedyś post o chińskich kompozytorach muzyki klasycznej oczywiście z namiarami linkowymi na "nich".Pozdrawiam Noneczka

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro można smażyć, co się lubi, to polędwiczkę też :) Jeśli chodzi o muzykę - wrzucam zawsze, gdy mi się spodoba coś nowego. Niestety, chyba jestem wybredna i się nowości pojawiają dość rzadko...

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.