blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-01-09

蒸餌絲 jedwab przynęty na parze

Czyli po ludzku: cieniutki jak jedwab makaron z ugotowanego na parze ryżu, który wabi się 餌絲, zostaje ugotowany na parze i podany z mięsnym sosem, cebulką, sosem sojowym, różnymi dodatkami. Jest to przekąska rodem z Qujingu. Choć sam "jedwab przynęty" występuje w całym Yunnanie, to właśnie w tym mieście gotuje się go na parze. Po dodaniu wszystkiego, co można dodać, wygląda to tak:
Od czasu wycieczki do Qujingu tęskniłam za tym smakiem. Choć jednak Kunming jest od Qujingu oddalony ledwie 200 kilometrów, tutaj bardzo trudno trafić na qujińskie przysmaki. Ostatnio mi się udało - i będę wycieczki do tej jadłodajni powtarzać, bowiem solidna micha jedwabiu przynęty wystarcza na pół zimowego dnia...

5 komentarzy:

  1. Anonimowy10/1/13 02:14

    Jakoś słabo kapująca jestem,makaron z ugotowanego na parze ryżu.Jak to się robi,bo za"chińskiego"Boga nie wiem?Pozdrawiam Noneczka.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten ryż po ugotowaniu trzeba zemleć, aż powstanie lepkie ciasto. Ciasto to można kroić na plasterki, wstążki bądź właśnie "jedwab".

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam i czytam, i czytam... od przodu, od tyłu, z boku...
    Rany, dopiero po chwili zatrybiło! LoL Fajny taki jedwab z miesem :)))
    Może sie kiedys odważę i zrobię? Kto wie... ;)
    Pozdrawiam cie Mały... Biały... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W warunkach domowych, pod warunkiem posiadania ciężkiego sprzętu typu dobry blender, rzecz nie powinna być trudna. Poza tym z takiego ciasta można robić również placuszki, "łazanki", smażyć, piec, gotować... Można również podsuszyć w piekarniku, połamać na kawałki i wrzucić do zupy, gdy nie było czasu na gotowanie makaronu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W warunkach domowych, pod warunkiem posiadania ciężkiego sprzętu typu dobry blender, rzecz nie powinna być trudna. Poza tym z takiego ciasta można robić również placuszki, "łazanki", smażyć, piec, gotować... Można również podsuszyć w piekarniku, połamać na kawałki i wrzucić do zupy, gdy nie było czasu na gotowanie makaronu :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.