blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-01-18

czosnek jednoząbkowy 獨子蒜

Wszyscy wiecie, jak wygląda czosnek. Jeśli lubicie gotować, wiecie też, co jest największą czosnkową zmorą - konieczność obierania każdego ząbka z niejadalnej osłonki. Jako, że uwielbiam czosnek (a mój Pan i Władca po prostu musiał się przystosować albo zginąć) i dodaję go do milionów potraw, przybycie do Yunnanu wydaje mi się jednym z najlepszych pomysłów świata. To właśnie stąd pochodzi i tutaj jest uprawiany gdzie bądź czosnek jednoząbkowy.
Czosnek solo, czosnek perłowy - różnie się go nazywa w anglojęzycznym świecie. Jak zwał tak zwał - dla mnie ważne jest, że można go tu dostać na każdym targu, w prawie każdym spożywczaku. Smakiem nie różni się zbytnio od wieloząbkowego kuzyna, choć moim zdaniem jest cokolwiek delikatniejszy. Jest od zwykłego czosnku mniejszy i droższy - jednak jestem w stanie zapłacić za to, że się nie męczę przy obieraniu. Można go upiec, ukisić, dodać do dowolnej potrawy. Kocham go.

11 komentarzy:

  1. Anonimowy19/1/13 11:44

    Oj, a ja uwielbiam "obierać" czosnek, odkąd się nauczyłem, że nie należy każdego ząbka "oskrobywać" ze skórki, a wystarczy rozgnieść po kilka naraz nożem-tasakiem i odciąć "pupkę" - łupinka schodzi sama jak po maśle! A jednoząbkowego tu u nas nie widziałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mogę obierać czosnek, jeśli mam do obrania kilka ząbków. Jeśli mam obrać główkę albo i więcej, preferuję czosnek jednoząbkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też uwielbiam czosnek i dodaję prawie do wszystkiego, ale to zdaje się po-tajwańskie zwyczaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe czemu w Polsce takiego nie ma? Ja jednak z miłą chęcią zminimalizowałbym sobie czas obierania ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. ponieważ, jak WSZYSCY wiedzą, czosnek z Chin jest ZUYYYY!!! http://www.fakt.pl/Afera-czosnkowa-Niezaplacone-clo-43-osoby-uslyszaly-zarzuty-w-sledztwie-przeciw-czosnkowemu-gangowi,artykuly,160779,1.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekonałaś mnie, do dziś żyłem w zatrważającej niewiedzy :D. A nie da się go uprawiać u nas, żeby nie był taki chiński i zuuuyyy?

    OdpowiedzUsuń
  7. no da się, ale skąd weźmiesz zdrowe cebulki, skoro chiński czosnek jest zuyyyyy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dotrę do Ciebie do Chin to wezmę kilka ze sobą i sprowadzę go do Polski, niczym królowa Bona pomidory.

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ bardzo proszę, mój Ty królu Bonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy27/9/14 22:00

    Mona uprawiac w Polsce ten czosnek jednozabkowy? Jezeli take to jak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co wyczytałam w internetach, sam sposób uprawy jest jednakowy dla czosnku jedno- i wieloząbkowego. Jeśli chodzi o rady dotyczące uprawy czosnku, to na przykład ten blog powinien być przydatny: http://niekupiejedzenia.blogspot.com/2014/09/czosnek.html

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.