blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-04-25

handel z duchami

Znalazłam dziś 100 kuajów (ok. 50 złotych) na ulicy (rozmowa z Kayką przyniosła mi szczęście). Ucieszona jak dziecko poszłam na zakupy (dlaczego wszystkie kosmetyki ZAWSZE kończą się w tym samym czasie, chociaż znajdują się w opakowaniach różnej wielkości?), a wieczorem o tym szczęściu opowiedziałam moim współlokatorom (mojej legalnej współlokatorce Zielonemu Lotosowi i piszącemu u nas pracę licencjacką Skrzydełkowi), których pierwszą reakcją było nie "ale Ci fajnie!", tylko "a co dałaś w zamian?". 
Zdziwili mnie, a potem opowiedzieli, w czym rzecz. Otóż w południowym Wietnamie rzeczy, na które się trafia przypadkiem i do nikogo nie należą, tak naprawdę należą do duchów - i wcale nie muszą być czarodziejskimi eliksirami tudzież ciasteczkami z napisem "zjedz mnie". Każda rzecz we wszechświecie ma właściciela - tylko czasem właściciel ów jest niewidoczny dla nas, śmiertelnych. Tak więc jeśli zabierasz duchowi jakąś rzecz doń należącą, powinieneś zapłacić za nią czymś swoim - może to być pieniądz, spinka do włosów, cokolwiek - inaczej duchy zemszczą się na Tobie okrutnie za kradzież...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.