blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-04-29

chlopcy

Ostatnio szlajam sie z chlopakami z siatkowki. Poznalam ich przez Skrzydelko, ale Skrzydelko ostatnio nie ma czasu na siatkowke, a poza tym dawno, dawno temu Prawie Doktor (ten po prawej) obiecal, ze mnie wezmie na tance; poszlismy na tance faktycznie, przebawilismy sie do osmej rano i od tej pory widzimy sie codziennie, bo swietnie nam sie czas spedza. Prawie Doktor ma sporo zalet: gra w siatkowke, pingponga i badmintona, ma duzo wolnego czasu i poczucie humoru. Ma tez zasadnicza wade w postaci dziewczyny, ale dziewczyna jest daleko, wiec nie przeszkadza nam w uprawianiu sportow i tanczeniu :)
Prawie Doktor ciaga wszedzie za soba Smoczka (Malego Smoka znaczy - na zdjeciu w srodku), ktory gotuje i udaje specjalnie dla mnie starszego niz jest w rzeczywistosci oraz Malego Huia (uwielbiam zapis tego imienia; na zdjeciu po lewej), ktory jak sie upija, chodzi za mna i powtarza, jaki mam sliczny nosek ;)
Przedwczoraj przyszli do mnie na kanapki. "Jestesmy po kolacji, wiec nie rob nic szczegolnego, nie jestesmy glodni". Zezarli salatke z tunczyka i wszystkie moje wietnamskie bulki dziabane razem z prawie kilogramem pomidorow; wychlali cala wode mineralna, cale piwo i cala chinska perfumowana wodke i poszli, obiecujac, ze nazajutrz to oni mnie nakarmia.
Przyszli wiec wczoraj, a Smoczek przytarabanil wzorowana na mojej salatke rybna, ale na ostro, kurczaka, kurze lapki, rybe, kleisty ryz i kleisty ryz w ananasie - wszystko przepyszne. Po skosztowaniu wszystkich potraw stwierdzilam, ze sie za niego wydam, a on nie mial zadnych zastrzezen ;)
I poszlismy na karaoke. Ubralam sie ladnie, umalowalam, zweryfikowalam wysokosci Ich Wysokosci (najnizszy 175), zalozylam 10centymetrowe obcasy i wytarabanilismy sie z usmiechem na ustach z akademika, natrafiajac na moja klasowa Hiszpanke.
Marina: Ooooo, jakas Ty odstrzelona! Dokad sie wybierasz?
Ja: Na karaoke :)
Marina: A to Twoj chlopak?
Ja: Ktory? Bo aktualnie posiadam trzech :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.