2026-06-25

kącicierń 三角梅

Sezon na kąciciernie czyli bugenwille już się kończy, ale dziś podrzucam Wam kilka fotek sprzed paru tygodni, podczas jego pełni - rozbuchane, dzikie, oplatają wszystko, na co trafią, począwszy od serc.
Niedawno dociekliwa gościni zapytała, czy wiem skąd się wzięły w Kunmingu bugenwille i jak głęboko trzeba sięgnąć w historię miasta, by je znaleźć. Zgodnie z prawdą odparłam, że nie wiem, nigdy nie badałam tematu, jednak podejrzewam, że mogły zjawić się w Kunmingu z Francuzami w czasie budowy kolei yunnańsko-wietnamskiej. Sprowadzili oni tyle gatunków na kunmiński grunt, że można ich podejrzewać o większość egzotycznych roślin. No i, wyobraźcie sobie, dobrze strzeliłam!
Historia sadzenia bugenwilli czyli "trójkątnej moreli" 三角梅 w regionie Kunmingu to sprawka właśnie Francuzów. Grupka inżynierów upiększyła nią stację kolejową Yiliang (obecnie miasto należy administracyjnie do Kunmingu), a sprowadzili ją aż z Brazylii. Dwa oryginalne okazy z tego okresu rosną tam ponoć po dziś dzień - w internecie można znaleźć fotę pokazującą grubaśne pnie, mające niemal metr obwodu w najszerszych miejscach; maksymalna szerokość korony połączonych dwóch roślin sięga ponad 40 metrów! Niestety, podczas ostatniej mojej wycieczki do Yiliang jeszcze o tym nie wiedziałam, inaczej na pewno spróbowałabym ich poszukać. Cóż, następnym razem. Jedynym problemem jest fakt, że ta stacja już od lat nie działa. Wąskotorówka wyszła z użycia - w 2003 roku zaprzestano ruchu pasażerskiego, przez co dziś trzeba półtorej godziny kisić się w autokarze, żeby dojechać do Yiliang. Stacja podupadła - budynki mają popękane ściany, zniszczone okna i drzwi. Liczba etatowych pracowników stacji Yiliang zmniejszyła się z ponad tysiąca w szczytowym okresie do mniej niż dziesięciu. Ponieważ nigdy nie wiadomo, co może strzelić do głowy władzom miasta czy prowincji, muszę się pospieszyć i zdążyć zobaczyć to miejsce, dopóki jeszcze istnieje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.