blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2021-03-15

wiosenne warzywo 春菜

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy z japonia-info.pl oraz enesaj.pl, czyli pod egidą Unii Azjatyckiej.  

Wiosna nadchodzi wielkimi krokami. To znaczy - do Kunmingu już dawno przyszła i rozpieszcza nas wspaniałym słońcem i wiatrem przewiewającym smog. Z tej okazji na chińskich targach - które wszak poza Kunmingiem nie obfitują w świeże owoce i warzywa jak rok długi - pojawia się... sałata. 

Nawet w Kunmingu sałaty są reprezentowane nad wyraz skromnie - zazwyczaj tylko głąbikami krakowskimi czyli inaczej sałacianym bambusem - odmianą, w której liście są tylko dodatkiem do wyjątkowo okazałej łodygi. Ba! Chińczycy w ogóle tych dwóch warzyw - sałaty liściastej i łodygowej - nie kojarzą jako dwóch odmian jednej rośliny. W języku chińskim bowiem rozmaite sałaty nazywają się inaczej: 

  • 萵筍 [莴笋] wōsǔn - głąbik krakowski. Dosł. sałaciany bambus 
  • 萵苣 [莴苣] wōjù - sałata głowiasta. Ciekawostka: oba znaki, kiedy występują w pojedynkę, również znaczą "sałata". 
  • 油麥菜 [油麦菜] yóumàicài - sałata rzymska, dosł. warzywo oleistego zboża 

Dziś jednak mówię o jednej bardzo konkretnej odmianie, w Kunmingu niezbyt popularnej, częstszej na północy - ponieważ pochodzi z Shandongu. Mowa właśnie o 

  • 福山萵苣 [福山莴苣] Fúshānwōjù - dosłownie: sałata z Fushan, która poza tym często jest nazywana
  • 春菜 chūncài - dosłownie: wiosenne warzywo - tak nazywa się tę sałatę w Pekinie 
  • 大陸妹 [大陆妹] dàlùmèi - dosłownie: młodsza siostra z Kontynentu (tak się tę sałatę nazywa na Tajwanie) 

 Jest to odmiana o delikatnych, słodkich liściach, często dodawana do zup czy podawana do zawijania grillowanych mięs (zobaczcie, jak wygląda).

Takim oto sposobem warzywem reprezentującym wiosnę stała się zwykła sałata... 

Tutaj poczytacie o japońskim wiosennym jedzeniu, a tutaj o potrawie charakterystycznej dla wiosennego święta Nooruz.

5 komentarzy:

  1. Ciekawe, dlaczego ten głąbik jest krakowski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sałata na ciepło to jedno z moich największych zdziwień kulinarnych.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.