blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2018-09-22

szarłat 小米菜

Mama zawsze się skarżyła na szarłat. Że się pleni bezczelnie, wypierając trawę. Traktowała go jak chwast, zamiast po prostu... wsadzić do woka.

Składniki:
  • młode łodygi i liście szarłatu - dużo, bo się skurczą podczas smażenia
  • czosnek - po uważaniu
  • odrobina soli
Wykonanie:
  1. Szarłat solidnie wypłukać i odsączyć. Czosnek niedbale posiekać.
  2. Na rozgrzany tłuszcz w woku wrzucić posiekany czosnek; gdy zapachnie, dodać szarłat. Smażyć w ruchu, aż listki zmienią kolor. Dosolić. Gotowe.
Zwróćcie uwagę na kolor soku, który puści szarłat podczas smażenia. Pięknie barwi on ryż na sz(k)arłatnie. Kiedyś muszę spróbować użyć go zamiast botwinki. :)
Ciekawostka językowa: w całych Chinach szarłat zowie się 苋 xiàn, ale Yunnańczycy mają dla niego własną nazwę: 小米菜 czyli dokładnie "warzywo prosowe". Co biorąc pod uwagę to, że najwartościowszym pożywieniem wcale nie są liście, a nasiona szarłatu czyli amarantusa [w sumie podobne do prosa], jest w sumie bardzo trafne. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.