Jesień w pełni, więc Miłorzębowa Aleja na Uniwersytecie Yunnańskim pięknieje z dnia na dzień... a także niemożebnie capi, bo spadają nasiona miłorzębu, zwane po chińsku "białymi owocami" 白果. Może i śmierdzą kwasem masłowym, ale w Chinach cieszą się dobrą sławą - od wieków uważa się, że pomagają seniorom w zachowaniu władz umysłowych. Mam na stanie seniora, więc czasem używamy tych nasion w celach kulinarnych.
Składniki:
- chiński brokuł (gai lan)
- nasiona miłorzębu bez skorupki i bez gorzkich zarodków
- imbir
- czosnek
- sól, olej, cukier, alkohol
Wykonanie:
- Przygotowane nasiona miłorzębu zblanszować we wrzątku jedną-dwie minuty, a potem odcedzić i odstawić.
- Liście brokułu umyć i pokroić w kawałki łatwe do uchwycenia pałeczkami. Grube łodygi można pokroić drobniej. Tak przygotowany gai lan również zblanszować minutę, a po odcedzeniu przelać zimną wodą dla zachowania soczystego koloru.
- W woku rozgrzać tłuszcz, wrzucić parę plasterków imbiru i dwa ząbki posiekanego czosnku, smażyć aż zapachnie.
- Dorzucić nasiona i liście; smażyć w ruchu parę minut z dodatkiem soli, cukru i odrobiny alkoholu. Gotowe!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.