Dzisiaj pioseneczka pop, która w zasadzie nie znajduje się w obrębie moich zainteresowań muzycznych. Wyróżnia się tylko jednym: napisała ją i zaśpiewała po chińsku nieChinka:
Właściwie nie wiem, jak to się stało, że dopiero po tylu latach trafiłam na Christine Welch, dziewczynę, z którą na pewno bym się dogadała. Wszystko się zgadza: pasja do chińskiego, do śpiewania, robienie miliona rzeczy naraz, czytanie poezji i przekuwanie jej we własne słowa, własną Drogę.
Niech Ci sprzyjają gwiazdy, Christine!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.