2026-09-17

Nierozerwalne chmury

Dziś taka kaligrafia, z jednym tylko wersem:
Ale oczywiście wiecie, że mogłam przejść obojętnie i nie spoczęłam, póki nie znalazłam całości. 

山腰云带 Góry opasane chmurami 

夏秋之交雨乍晴, 
Między latem i jesienią 
Gdy deszcz ustaje i niebo niebieszczy 
白云如带岭腰横。 
Białe obłoki niczym wstęgą 
Pas górski pasem opasają. 
山公已受天封敕, 
Choć górskie bóstwo rozkaz z nieb dostało 
吹老刚风裂不成。 
Dmąc wichrem pasa przerwać nie potrafi.
 
Jest to wiersz mingowskiego poety Gao Keguana 高可观, niezbyt sławnego, ale cenionego w Yunnanie, ponieważ pochodził z Dali i pisał właśnie o tym regionie. Górskie bóstwo wspomniane w wierszu to duch gór Cangshan - Gór Błękitnych, najsłynniejszych gór Dali. Dodatkowego smaczku dodaje wierszowi fakt, że Góry Błękitne są częścią łańcucha gór Yunling (雲岭) czyli Gór Chmurnych. 
刚风 gāngfēng oznacza potężny wiatr na dużych wysokościach. Samo 剛 [刚] gāng ma wiele znaczeń, ale akurat tutaj wykorzystano najbardziej literackie ze znaczeń - ciężki, solidny, mocny. Jednak mimo, że właściwie wszystko pasuje, jest to forma oboczna, a może po prostu błąd w zapisie, który z czasem stał się normą. Formą podstawową jest bowiem czytany tak samo 罡風 [罡风] gāngfēng, istniejący w słownikach jako zbitka, oznaczający silny wiatr, ale również... wiatr astralny, strumień energii, na którym mogą podróżować Nieśmiertelni. 
Drugim słowem, na które warto zwrócić uwagę jest 裂 liè - rozszczepić, rozpłatać, pękać, rozłupać, rozdzierać, rozrywać. Bardzo łatwo to poznać po ubraniu 衣 na dole - zawsze wyobrażam sobie rozerwaną koszulę. Cząstką fonetyczną jest 列 liè, które nie bardzo nam pomaga, ponieważ znaczy ustawić w kolejności lub klasyfikować, ale jeśli pójdziemy trochę dalej, otrzymamy刂 dāo czyli skróconą formę noża, którym rozpłataliśmy koszulę, w związku z czym już do niczego nie była dobra: 歹 dǎi, è, dāi to zły.
Jesienne chmury opasujące Góry Błękitne tak szczelnie, że nawet wiatr astralny nie daje rady ich rozerwać! Piękna to wizja.

Tym poetyckim akcentem zakończyliśmy przygodę z Anningiem, tam bowiem te urocze kaligrafie-graffiti wypatrzyłam. Biorąc pod uwagę fakt, że zaczęliśmy tę przygodę jeszcze w maju, sami rozumiecie, dlaczego siedemset szkiców blogowych czeka na swoją chwilę i dlaczego blog jest moim kochanym dożywociem. Całe szczęście teraz wrócę do zupełnie zwykłego życia. Miejmy nadzieję, że nadal będę mieć czas na szukanie poezji po ścianach, kucharzenie, mikropodróże...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.