Najpierw był sobie ten utwór na pipę:
Nazywa się Flet i bębenek o zmierzchu.
A potem przyszły czasy Republiki Chińskiej i postanowiono zaadaptować utwór na orkiestrę ludową. I wtedy właśnie nie wiadomo komu i dlaczego przyszło do głowy, że koniecznie trzeba przy okazji zmienić tytuł na coś bardziej chwytliwego. No a że Wiosenna rzeka w księżycową noc to tytuł słynnego wiersza, uznano, że się nada. Tutaj możecie poczytać na ten temat więcej, a ja tymczasem mam dla Was nie tylko wersję na orkiestrę ludową:
ale również na guzheng:
oraz adaptację wokalną!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.