2008-02-27

chinski bulion

Od polskiego rozni go niewiele. Wlasciwie tylko przyprawy, bo technika gotowania taka sama :P
Potrzebny nam kurczak. Porcja rosolowa jest ok, a jesli jeszcze dodamy piers, to juz w ogole bomba. Po co ta piers? Ja prywatnie lubie mieso z zupy, najleiej w zupie, a na porcji rosolowej miesa jest niewiele. Jak ktos nie lubi to niech sobie glowy nie zawraca. Ale bez porcji rosolowej to juz ciezko - wazne sa kosci - dla smaku i konsystencji zupy. Oczywiscie, ze mozna bez. Ale "z" jest lepiej :P
Mieso wkladamy do zimnej wody (jak do cieplej tez sie nic nie stanie, ale mieso zbieleje za szybko i zbyt nierownomiernie :P) tak zeby kurczak byl w calosci przykryty woda. Tak samo jak w tradycji polskiej gotowac najlepiej na wolnym ogniu, by zupa byla bardziej esencjonalna. Podczas gotowania utworza sie szumowiny ze scietego bialka zwierzecego, ktore trzeba zdjac - i to pare razy. Lyzka cedzakowa lub sitko sa do tego najlepsze, ale ja zdejmuje z braku lepszych akcesoriow zwykla lyzka :P
Potrzebne nam tez dosmaczacze: przede wszystkim imbir, czosnek i cebula. Imbiru im wiecej tym lepiej - od jednego do trzech kawalkow imbiru, trzeba go posiekac na plasterki. Czosnek - okolo jednej glowki (glowki, nie jeden zabek!) - nie obierac ze skory (to znaczy mozna z tej zewnetrznej czesci, ale zabki zostawic w powloczce), bo sie calkiem rozciapie :P Cebula - najlepiej kilka dymek, ale jesli nie ma pod reka, to mozna uzyc zwyklej - dwie-trzy sztuki. Cebule lepiej obrac :P Razem z tymi dosmaczaczami dobrze dodal lyzeczke soli.
Gotujemy calosc trzy godziny.
Nie smiac sie! Tak jest w przepisie :P Ale ja gotuje krocej i tez jest dobre :P Generalnie chodzi tylko o to, zeby zupa zawierala w sobie wszystkie te smaki - miesny, imbirowy i czosnkowo-cebulowy.
To jest zupa baza. Zanim zaczniemy tego uzywac do dalszych przeksztalcen, trzeba ja przecedzic - ma zostac sama zupa, bez paprochow :P. Imbir gotowany wszakze moze sie przydac jako dodatek do zup - siekamy go na calkiem drobno i dodajemy dla smaku do kazdej chinskiej zupy, jaka nam sie podoba :D To samo mozna zrobic ewentualnie z gotowanym kurczakiem - bo kurczak gotowany z imbirem jest pyszny w zupie! Trzeba tylko pamietac, zeby nie zostawic chrzastek i skory, tylko czyste mieso. Aha, a jak zupa wystygnie, to trzeba zebrac tluszcz z wierzchu - chinskie zupy nie maja oczu :P

A dla Bayushi - przepis na interesujaca wersje sprzed tygodnia:
Do bulionu dodalam ugotowanego wczesniej kurczaka pokrojonego na paseczki, przygotowane wczesniej grzyby mun i shiitake (poniewaz kupuje sie je zasuszone, trzeba je najpierw namoczyc) pokrojone w paski, wolowine (wczesniej zamarynowana w sosie sojowym, winie, oleju sezamowym i mace kukurydzianej z cukrem i sola) w paseczkach, a gdy sie juz zagotowalo, wlalam jajka rozbeltane z olejem sezamowym. Zeby utworzyc piorka czy tez nitki z jajka w zupie, trzeba zataczac widelcem osemki :) A gdy juz zdejmiemy zupe z ognia, dodajemy sos sojowy, pieprz, troche octu, olej sezamowy, kolendre, olej z chili - cokolwiek, co wam doprawi zupe tak jak lubicie :)

2008-02-25

Makaron w sosie sezamowym

Nie mam pojecia, skad pochodzi ten przepis. Podobno z polnocy Chin, ale skad tam sezam? Dla mnie ta potrawa to podroz sentymentalna - na Tajwanie cos takiego zarlam pasjami w ilosciach nieprzyzwoitych.
Potrzebna nam pasta sezamowa. Mozna kupic ale mozna tez zrobic samemu - utrzec ziarno sezamowe z olejem sezamowym (nie pytajcie o proporcje, ja poszlam na latwizne i kupilam gotowa paste :P). Oprocz pasty w sosie mamy:
  • czosnek - kilka zabkow, najpierw rozgniesc, potem posiekac
  • imbir - tez posiekany, dwa razy mniej niz czosnku, bo ma bardzo wyrazisty smak
  • ocet ryzowy (ja daje po uwazaniu, ale powinno byc kilka lyzek
  • sok pomaranczowy - mniej niz octu :P
  • jasny sos sojowy + kapka ciemnego sosu sojowego
  • troche soli
  • troche pieprzu
  • troche chilli
  • olej arachidowy - kapke
  • olej sezamowy - kapke
  • sezam - najlepiej przyprazony lekko, ale mozna tez dac surowy :)

Jak to wszystko wymieszamy, konsystencja i lepkosc ma byc taka, zeby przylegalo do makaronu, ktory bedziemy w tym wypackiwac :P Ale makaron najpierw trzeba ugotowac. Ma byc dlugi, jajeczny - nie trzeba kupowac chinskiego, z naszym tez smakuje dobrze - tylko nie kolanka, nie rurki i nie gwiazdki, bo fatalnie sie je zajada paleczkami :P No wiec gotujemy ten nieszczesny makaron, a jak tylko sie ugotuje (al dente, nie moze sie rozpadac), polewamy go odrobina oleju sezamowego (zeby sie nie kleil i zeby mial lekko orzechowy posmak), a potem wsadzamy do sosu, opackiwujemy z kazdej strony i juz gotowe :) Razem z gotowaniem makaronu przygotowuje sie to okolo kwadransa. Aha, jest tluste, kaloryczne, niezdrowe, sycace i pyszne :)

侵略的頭髮

Moje wlosy sa agresywne. Zaraz po myciu napadly na szczotke i i ja polamaly. Trzask prask i po szczotce. Jak jest ich za duzo i sa zbyt wyrosniete, zaczynaja byc grozne :P Trzeba sie ich pozbyc! Im szybciej tym lepiej! Apage!

我頭髮已經太長太強. 我髮刷受不了啦, 洗頭髮後我刷頭髮的時候它忽然打破了. 我要剪頭髮了 :P
Posted by Picasa