blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2021-10-13

九月九日 Podwójna Dziewiątka

Już jutro Święto Seniora względnie Święto Podwójnego Słońca. Z tej okazji mam dla Was wierszyk: 

九月九日忆山东兄弟 W Podwójną Dziewiątkę wspominam braci z Shandongu 

独在异乡为异客, 

Jestem samotnym podróżnym z dala od domu 

每逢佳节倍思亲。 

w każde święto tęskniącym za bliskimi. 

遥知兄弟登高处, 

Choć jestem daleko, wiem, że dziś ziomale poszli w góry

遍插茱萸少一人。 

Z dereniami*. Lecz beze mnie. 


Biedny Wang Wei 王維, zaledwie siedemnastoletni, wyobcowany i samotny w dalekim kraju! Zawsze z okazji świąt dwa razy bardziej się czuje tę odległość. W dodatku zazwsze mamy bolesną świadomość, że życie bez nas toczy się dalej. Krewni i przyjaciele dalej się spotykają, organizują uroczystości w ten sam sposób, jednak my, którzy jesteśmy daleko, możemy tylko tęsknić - bo zwyczaje zazwyczaj różnią się w Tym Innym Miejscu,a do bliskich jest daleko. Podmiot liryczny tęskni nie tylko za ziomkami, ale też za całą otoczką święta. Wie, że wezmą dereń, tak samo, jak ja wiem, że w Polsce w Wigilię jest sianko pod obrusem. Tak dobrze go rozumiem!... 

Chińczycy, których wywiało z dala od domu, chętnie określają siebie samych pierwszym wierszem: 

 獨在異鄉為異客 [独在异乡为异客] dúzàiyìxiāngwéiyìkè - obcy i samotny w obcym kraju 

Pokazałam Wam już chryzantemy w Parku Wielkiego Widoku. Te poniżej cyknęłam w kunmińskim ZOO czyli na Górze Yuantong, gdzie również co roku park ozdobiony jest chryzantemami. Są może cokolwiek mniej imponujące, ale też piękne.

*Zgodnie z tradycją, w Podwójną Dziewiątkę młodzieńcy wspinali się na najwyższą górę w okolicy z sakiewkami wypełnianymi stopniowo gałązkami derenia 茱萸 zhūyú (ponoć piękne i zamożne konkubiny robiły sobie z dereni wianki). Miał dereń wyrażać tęsknotę za bliskimi, a także przy okazji odpędzać złe moce i pomagać w modlitwach - nie bardzo wiadomo, czy tylko dlatego, że odpędzał demony, czy również dlatego, że był znaną i cenioną rośliną leczniczą. A może po prostu dlatego, że właśnie mniej więcej wtedy dojrzewał i było go wszędzie pełno?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.