blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników.

2012-07-25

gongdżu

ZB mnie czyms zirytowal. Nie pamietam nawet, czym, ale mialam wlasnie dzien, ktorym czekolada jest jedynym przyjacielem kobiety, wiec strzelilam focha.
ZB zaczyna mnie przeblagiwac. Aniolku, kochanie, slicznotko, ksiezniczko...
A ja do niego: sam jestes wieprzem!
Dialog po polsku nie ma zadnego sensu. Ale trzeba Wam wiedziec, ze ksiezniczka 公主 rozni sie po chinsku od wieprza 公豬 jedynie tonem, na ktorym wypowiadamy drugi znak...
W zasadzie, biorac pod uwage, jak kwiczelismy ze smiechu po tym dialogu, nalezaloby uznac, ze jestesmy oboje uroczymi warchlaczkami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.