Dali jest słynne z wielu powodów: z racji kultywowania tradycji architektonicznych ludu Bai, wydobycia i obróbki marmuru, bajskiej herbaty itd. Jednym z najbardziej dochodowych interesów, poza, oczywiście, marmurem, jest wydobycie i obróbka srebra. Wieki całe subtelnie zdobione spinki do włosów, bransoletki czy pierścionki jeździły po całej Azji. Pod koniec panowania dynastii Qing, istniała w Dali uliczka srebrników (złota mało było, więc złotnicy nie wchodzą w grę ;)) Oczywiście, za czasów "nowych Chin" większość starych zakładów podupadła, ale gdzieniegdzie przetrwali rzemieślnicy, którzy jeszcze pamiętają i nauczają, jak wytwarzać małe cudeńka. W przepięknej biżuterii poczesne miejsce zajmuje coś, co jest specjalnością ludu Bai i w zasadzie nie występuje w innych grupach etnicznych. Zwie się "koroną feniksa" i, jak sama nazwa wskazuje, jest mocno ozdobnym nakryciem głowy.
Musi być strasznie ciężkie...
Na bransoletach i co większych artefaktach ulubionym wzorem są ryby, ptaki i kwiaty lotosu. Są nie tylko śliczne, ale również chronią przed złem, tak samo jak (wedle bajskich wierzeń) srebro. Właśnie wiara w magiczną moc srebra powoduje, że wiele bajskich dzieciaczków jest zakolczykowanych, bez względu na płeć. Srebro stale noszone pozwala chronić ich dusze i wrastać w spokoju. I po śmierci ma srebro towarzyszyć człowiekowi, zapewniając jego duszy bezpieczny połączenie się z przodkami.
Szkoda, że dziś na uliczkach starego Dali kupić można raczej posrebrzany brąz niż prawdziwe srebro...
PS. Wszystkie zdjęcia wybajdowałam hasłem 白族銀
Korzystałam m.in. z tego artykułu.
2013-08-07
2013-08-06
2013-08-05
崇聖寺三塔 Świątynia Chongsheng i trzy pagody
O Świątyni mówić nie będę. Została odbudowana dopiero w 2005 roku i jest po prostu podróbką wszystkich innych świątyń buddyjskich. To, że pierwotna świątynia była tak ważna i wspaniała, że królowie Dali rezygnowali z życia doczesnego i szli osiągać nirwanę właśnie w niej - z dzisiejszego punktu widzenia, kiedy widać Made in China świątynię zbudowaną dla kasy, jest naprawdę nieistotne.
Ważne są pagody. Położone na wschód od samej świątyni, kilometr z kawałkiem od starego miasta Dali, od czasu państwa Nanzhao poprzez królestwo Dali aż po panowanie Chińczyków, są symbolem Dali, jego wspaniałości i wielkości. Poza nimi było dawniej przy świątyni kilka innych zabytków, jak dzwon czy rzeźby Guanyin w brązie z końca IX wieku, ale wszystkie zniknęły z powierzchni ziemi już za czasów Qingowskich.
Pagody są trzy, jedna wielka, dwie mniejsze. Ustawione są tak, że tworzą wierzchołki trójkąta równobocznego. Ta największa, która jest jednocześnie najstarsza, nazywa się Pagodą Tysiąca Poszukiwań 千尋塔. Zbudowana została za czasów państwa Nanzhao, w latach panowania Quan Fengyou. Wiąże się z tym ciekawa historia.
W 808 roku zmarł Xun Gequan, ojciec naszego Quana. Panował on tylko rok, by oddać tron najstarszemu synowi, Quan Longshengowi. Nie powinien był tego robić. Quan Longsheng był okropnym tyranem i złym człowiekiem. Zabity, został zastąpiony na tronie przez brata, naszego Quana. On poczynał sobie lepiej. Zawierał odpowiednie sojusze i był ambitny - dlatego w 830 roku podbił podległe dynastii Tang Chengdu, stolicę obecnej prowincji Syczuan. Wzięli Syczuan szturmem, uprowadzili co tylko się dało: młodzież, rzemieślników, no i zrabowali wszelkie skarby. Podobno jedna trzecia jeńców rzuciła się do rzeki, bo woleli umrzeć niż wylądować u barbarzyńców, ale ja sądzę, że to tylko chińska propaganda - któż by nie chciał do Yunnanu?! Właśnie uprowadzonym rzemieślnikom zlecono zbudowanie pagody Tysiąca Poszukiwań, Dlatego też, choć władca należał najprawdopodobniej do grupy etnicznej Yi (zwróćcie uwagę na to, że ostatnie słowo imienia ojca staje się "nazwiskiem" syna, co do dziś jest przez Yi praktykowane), a miejscowa ludność do wywodzącej się ponoć od Yi grupy etnicznej Bai, pagoda jest wybitnie chińska w stylu. Mało tego: ponieważ odpowiada stylem pagodom w ówczesnej stolicy, podejrzewa się, że budowniczy przybyli z Chang'anu czyli obecnego Xi'anu. Wysoka na prawie 60 metrów, czworoboczna, 16-piętrowa, pusta w środku (wyciągnięto z niej ponad 700 buddyjskich relikwi), stworzona z cegieł pokrytych białą gliną, jest śliczna. Siedzą w niej Buddowie z białego marmuru, pilnując pokoju.
Pozostałe dwie siostrzane pagody zbudowano około 100 lat później. Są niższe i bardziej standardowe - ośmioboczne, dziesięciopiętrowe.
Najważniejszą częścią parku jest jezioro tuż za pagodami. Nazywa się Jeziorem Odbić 聚影池 i faktycznie tylko do tego służy. Najładniejsze fotki zawsze pokazują pagody odbite w jeziorze :)
Zdjęcia nie moje, znalazłam tutaj i tutaj.
To, co jest najciekawsze w pagodach to chyba fakt, że są niezniszczalne. Setki trzęsień ziemi pozostawiły pagody niezniszczone; jedna tylko się lekko przechyliła. Bywały trzęsienia, po których w Dali i okolicach zostawało kilkadziesiąt budynków na krzyż - a pagody stoją jak stały.
Druga rzecz ciekawa to legenda - ale o tym następnym razem.
Ważne są pagody. Położone na wschód od samej świątyni, kilometr z kawałkiem od starego miasta Dali, od czasu państwa Nanzhao poprzez królestwo Dali aż po panowanie Chińczyków, są symbolem Dali, jego wspaniałości i wielkości. Poza nimi było dawniej przy świątyni kilka innych zabytków, jak dzwon czy rzeźby Guanyin w brązie z końca IX wieku, ale wszystkie zniknęły z powierzchni ziemi już za czasów Qingowskich.
Pagody są trzy, jedna wielka, dwie mniejsze. Ustawione są tak, że tworzą wierzchołki trójkąta równobocznego. Ta największa, która jest jednocześnie najstarsza, nazywa się Pagodą Tysiąca Poszukiwań 千尋塔. Zbudowana została za czasów państwa Nanzhao, w latach panowania Quan Fengyou. Wiąże się z tym ciekawa historia.
W 808 roku zmarł Xun Gequan, ojciec naszego Quana. Panował on tylko rok, by oddać tron najstarszemu synowi, Quan Longshengowi. Nie powinien był tego robić. Quan Longsheng był okropnym tyranem i złym człowiekiem. Zabity, został zastąpiony na tronie przez brata, naszego Quana. On poczynał sobie lepiej. Zawierał odpowiednie sojusze i był ambitny - dlatego w 830 roku podbił podległe dynastii Tang Chengdu, stolicę obecnej prowincji Syczuan. Wzięli Syczuan szturmem, uprowadzili co tylko się dało: młodzież, rzemieślników, no i zrabowali wszelkie skarby. Podobno jedna trzecia jeńców rzuciła się do rzeki, bo woleli umrzeć niż wylądować u barbarzyńców, ale ja sądzę, że to tylko chińska propaganda - któż by nie chciał do Yunnanu?! Właśnie uprowadzonym rzemieślnikom zlecono zbudowanie pagody Tysiąca Poszukiwań, Dlatego też, choć władca należał najprawdopodobniej do grupy etnicznej Yi (zwróćcie uwagę na to, że ostatnie słowo imienia ojca staje się "nazwiskiem" syna, co do dziś jest przez Yi praktykowane), a miejscowa ludność do wywodzącej się ponoć od Yi grupy etnicznej Bai, pagoda jest wybitnie chińska w stylu. Mało tego: ponieważ odpowiada stylem pagodom w ówczesnej stolicy, podejrzewa się, że budowniczy przybyli z Chang'anu czyli obecnego Xi'anu. Wysoka na prawie 60 metrów, czworoboczna, 16-piętrowa, pusta w środku (wyciągnięto z niej ponad 700 buddyjskich relikwi), stworzona z cegieł pokrytych białą gliną, jest śliczna. Siedzą w niej Buddowie z białego marmuru, pilnując pokoju.
Pozostałe dwie siostrzane pagody zbudowano około 100 lat później. Są niższe i bardziej standardowe - ośmioboczne, dziesięciopiętrowe.
Najważniejszą częścią parku jest jezioro tuż za pagodami. Nazywa się Jeziorem Odbić 聚影池 i faktycznie tylko do tego służy. Najładniejsze fotki zawsze pokazują pagody odbite w jeziorze :)
Zdjęcia nie moje, znalazłam tutaj i tutaj.
To, co jest najciekawsze w pagodach to chyba fakt, że są niezniszczalne. Setki trzęsień ziemi pozostawiły pagody niezniszczone; jedna tylko się lekko przechyliła. Bywały trzęsienia, po których w Dali i okolicach zostawało kilkadziesiąt budynków na krzyż - a pagody stoją jak stały.
Druga rzecz ciekawa to legenda - ale o tym następnym razem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







