Jestem.
Pierwsze dwa karaluchy w sypialni zabite. Zaczynam dziękować Siłom Nieczystym za łóżka piętrowe i moskitierę. Żeby była jasność - tylko przez karaluchy dziękuję, albowiem łóżko piętrowe typu wąziutki stelaż z dechami i bez materaca nad biurkiem, przy którym nie da się nawet wyciągnąć nóg, w dodatku przy moim lęku wysokości to dramat.
Woda jest ciepła, jak jej się przypomni. To znaczy: jest ogrzewana tylko słonecznie, więc trzeba mieć dużo szczęścia, żeby się wstrzelić. Prysznic nie jest nad kibelkiem, ale kibelek i tak jest kucany.
Mam współlokatorkę Wietnamkę, której jeszcze na oczy nie widziałam. Mimo czteroosobowego pokoju, współlokatorka jest jedna. Na pozostałych łóżkach "mieszkają" nasze bagaże.
Godziny otwarcia drzwi akademikowych - od 6 rano do 23. Czyli żadnych nocnych powrotów.
Dziś idę na poważniejsze zakupy (działa mi Visa) - pościel, kubek, miseczka, pałeczki, płyn do mycia podłogi i mop.
W poniedziałek powtórka kompletu badań. Tak, dobrze widzicie: żeby się w ogóle ubiegać o stypendium, trzeba zrobić komplet badań wraz z EKG, zdjęciem rentgenowskim itd. Tuż po przyjeździe należy wszystkie badania powtórzyć, wywalając po raz drugi bardzo dużo kasy w błoto. W dodatku badania są raczej zabawne - np. ważenie razem z plecakiem i kompletem ubrań albo okulista bez zdejmowania soczewek kontaktowych.
Pogoda może być, ale bez rewelacji.
Chińskie żarcie, poezja. To znaczy to prawdziwe, nie stołówkowe. Ale stołówka przynajmniej tania - za 6 yuanów można się objeść po samo ucho.
Fajną drogę miałam. Ten najdłuższy lot spędziłam rozpychając się na dwóch siedzeniach i gawędząc z McBoskimi stewardami. Kochali mnie za chiński i za to, że mówiłam, że mogą oczywiście się przespać na którymś z moich dwóch foteli, pod warunkiem, że będą mi służyć za poduszkę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroz. Pokaż wszystkie posty
2010-08-28
2008-08-24
:) 我終於在亞洲! Nareszcie w Azji
親愛的朋友們! 為了電腦的問題我很長時間都沒有辦法在這裡寫中文文章. 抱歉ㄛ! 我知道你們想念我 ;)
縣在我在香港機場等到昆明的飛機. 對ㄚ! 我拿到了獎學近, 所以到明年七月我都會在中國. 我快樂極了! 如果有機會的話我想見你們的面. 如果你們有空請你門來我的地方找我. 如果我有時間, 如果我有錢的話, 我也想去找你們...
我有點怕...去亞洲留學夢想. 我卻還不知道我會不會喜歡雲南大學, 昆明環境, 那邊的菜什麼的. 希望我會在那邊找新朋友們. 希望我會愉快的...
我們保持聯繫吧!
Kochani!
Jestem juz w Azji. Nic mi nie jest. Jestem nakarmiona i gotowa do dalszej podrozy (trasa Hongkong - Kunming). Nakarmiona jestem dzieki zapobiegliwosci pewnej naturalizowanej Hongkongijki, ktorej niniejszym bardzo za opieke dziekuje :) Zdjecia co poniektorego jedzenia umieszcze pozniej - razem z kilkoma zdjeciami przeslicznych domkow spoza centrum HK. W ogole, w sumie wyszlo lepiej niz by moglo - bo i nocleg sie udal (znowu brawa dla owej Hongkongijki ;)), i jedzenie, a i pogaduchy do poduchy przyjemnosc wielka sprawily. Dobrze jest miec dla siebie caly swiat i jeszcze fantastycznych ludzi :)
Uwielbiam ryzowe ciastka.
Pierwszy raz w zyciu zetknelam sie z kandyzowanym ogorkiem.
Matko, jakze ja tesknilam za tofu!
I znowu przypomnialam sobie nadrzedny cel tej wycieczki - nazrec sie za wszystkie czasy. Studia? A komu one potrzebne?! :D
Na razie wszystko w porzadku. Temperatura niezla, zaledwie 29 stopni czy cos kolo tego. Jeszcze troche splywam, ale szybko sie przyzwyczaje. Zycie jest piekne :)
Do nastepnego!
縣在我在香港機場等到昆明的飛機. 對ㄚ! 我拿到了獎學近, 所以到明年七月我都會在中國. 我快樂極了! 如果有機會的話我想見你們的面. 如果你們有空請你門來我的地方找我. 如果我有時間, 如果我有錢的話, 我也想去找你們...
我有點怕...去亞洲留學夢想. 我卻還不知道我會不會喜歡雲南大學, 昆明環境, 那邊的菜什麼的. 希望我會在那邊找新朋友們. 希望我會愉快的...
我們保持聯繫吧!
Kochani!
Jestem juz w Azji. Nic mi nie jest. Jestem nakarmiona i gotowa do dalszej podrozy (trasa Hongkong - Kunming). Nakarmiona jestem dzieki zapobiegliwosci pewnej naturalizowanej Hongkongijki, ktorej niniejszym bardzo za opieke dziekuje :) Zdjecia co poniektorego jedzenia umieszcze pozniej - razem z kilkoma zdjeciami przeslicznych domkow spoza centrum HK. W ogole, w sumie wyszlo lepiej niz by moglo - bo i nocleg sie udal (znowu brawa dla owej Hongkongijki ;)), i jedzenie, a i pogaduchy do poduchy przyjemnosc wielka sprawily. Dobrze jest miec dla siebie caly swiat i jeszcze fantastycznych ludzi :)
Uwielbiam ryzowe ciastka.
Pierwszy raz w zyciu zetknelam sie z kandyzowanym ogorkiem.
Matko, jakze ja tesknilam za tofu!
I znowu przypomnialam sobie nadrzedny cel tej wycieczki - nazrec sie za wszystkie czasy. Studia? A komu one potrzebne?! :D
Na razie wszystko w porzadku. Temperatura niezla, zaledwie 29 stopni czy cos kolo tego. Jeszcze troche splywam, ale szybko sie przyzwyczaje. Zycie jest piekne :)
Do nastepnego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)