blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-11-22

jesień-zima

Po czym można poznać w Polsce nadejście prawdziwej jesieni?
Jest zimno, leje, a ulice są szare i ubłocone.
W Kunmingu najważniejsza jest zmiana tonacji kolorystycznej w parku kampusu uniwersyteckiego Yunnan University - aleja miłorzębów (nie japońskich, do diabła, pochodzą z Chin przecież!) wybucha złotymi płomieniami:
Po czym można w Polsce poznać nadejście zimy?
Jest jeszcze zimniej niż na jesieni i czasem pada śnieg.
W Kunmingu śnieg nie pada. No, czasem, godzinkę. Wszyscy kunmińczycy wylegają wtedy na ulicę z aparatami fotograficznymi. Nie jest też specjalnie zimno - pamiętam, jak w pierwszą wigilię w Kunmingu opalałam się na tymże kampusie, co to powyżej. Zimę w Kunmingu poznaje się, moi drodzy, po mewach. Syberyjskich, zresztą. Jak to mawia ZB, ci paskudni obcokrajowcy przylatują do Kunmingu zimować.
Całe Jezioro Dian, wszystkie rzeczki w mieście i oczywiście Szmaragdowozielone Jezioro jest zamieszkane przez mewy.
Co jednak wprowadza zamieszanie?
Cóż. Czasem mewy pojawiają się, zanim jesień zdąży ozłocić korony drzew. Wtedy takie zdjęcia, jak te u góry można zrobić w ciągu jednego dnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.