blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-08-01

雲南18怪 18 dziwactw Yunnanu - mleczne wachlarze

牛奶做成片片賣

Krowie mleko sprzedawane jest w plasterkach

Chyba tylko Chińczykowi mogło wpaść do głowy, że zrobienie sera jest dziwne...

Pieczony "mleczny wachlarz" 乳扇 rushan to ser z dodatkiem cukru, który nawinięty na patyczek bądź pałeczki pieczony jest na ruszcie aż się podtopi i przybierze złotawy odcień. Potem się go macza w sosie bądź kremie - od różanego przez arachidowy i czekoladowy aż po słone i ostre. Dla nas, białasów, połączenie pieczonego sera z czekoladą może wydawać się cokolwiek dziwne, ale zapewniam, że jest to przepyszne. Po prostu - sery w Yunnanie zazwyczaj nie są solone, więc przeważa słodkawy posmak mleka, który nie koliduje z czekoladą...
Podpieczony ser aż rozpływa się w ustach, pyszny jest. Oczywiście, nie da się go zjeść bardzo dużo na raz, ale od czasu do czasu stanowi miłą odmianę.
"Mleczne wachlarze" pochodzą z Dali; dawniej w wyrobie tego cudu specjalizowali się reprezentanci mniejszości Bai, ale dziś i inne, żyjące na północny zachód od Jeziora Dian grupy etniczne wprowadziły ser na stałe do swego jadłospisu. Można ten ser spożywać na surowo, po wysuszeniu, smażony, pieczony - jednak ten od dziwactw to wersja pieczona. Bardzo często smażona wersja jest używana jako zagrycha. Dodaje się go również do słodkiej herbaty bajskiej, czyli do drugiego parzenia. W suchym klimacie północnoyunnańskim można go przechowywać ładnych parę miesięcy. Co ciekawe, kwas do zrobienia sera otrzymują Bajowie nie z fig bądź syntetycznie, a z kwaśnej wody z yunnańskiej papai bądź śliwek.


4 komentarze:

  1. Mleczny wachlarz to zdecydowanie coś dla mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez przepadam za nim :) Ale ja w ogole ser to w kazdej postaci :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdzie dziwactwo?

    OdpowiedzUsuń
  4. Chinczycy uwazaja ser za dziwactwo :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.