blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-07-10

przekaski z Lào Cai

Lào Cai to malutkie (niecale 100 tys. mieszkancow) miasteczko w polnocnym Wietnamie, ktore jest znane tylko i wylacznie z tego, ze jest miastem granicznym - po drugiej stronie Rzeki Czerwonej (Sông Hồng) juz sa Chiny, z podobnym miasteczkiem Hekou 河口.
Miasto nie slynie wlasciwie z niczego, ale dla mnie na zawsze pozostanie miastem o najwiekszej ilosci wietnamskich przekasek, w dodatku calkiem innych, niz te poludniowe!
Przekaska pierwsza: wiorki kokosowe z jakims smiesznym spoiwem zrobionym z sezamu, polane miodem i zawiniete jak krokiet w placuszki z kokosa badz z duriana (w zaleznosci od upodobania). Po dwoch takich krokiecikach mozna umrzec z przejedzenia, a najgorsze, ze chcialoby sie jeszcze!


Przekaska numer dwa: prawdziwe banany w ciescie. Nie na slodko. Normalna panierka, bez miodu, bez niczego. Smazone w tym samym tluszczu, w ktorym mozna smazyc i tofu (rowniez zaczepiste, nota bene). A wlascicielka straganu powiedziala, ze jestem piekna i ze w szkole naprzeciwko jakas Polka uczy angielskiego :)

Przekaska numer trzy: wyglada jak lody, prawda? A to ptasie mleczko z kokosa, z dodatkiem wiorkow kokosowych i wisni kandyzowanych. Moglabym za to zabic.

Musze wrocic do Wietnamu. MUSZE!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.