blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-08-31

雲南十八怪 18 dziwactw Yunnanu V erkuai/erkuaj

粑粑當餌塊
na placki mówi się "kawałki przynęty".

Takiej wędkarskiej. Uwielbiam kawałki przynęty, dałam się złapać. Do przyrządzenia używa się ugotowanego ryżu, który następnie się mocno ubija, aż powstanie coś podobne do dużego białego obłego kamienia. Często do zwykłego ryżu dodaje się dla koloru ryż fioletowy. Z mocno lepkiego i rozciągliwego ciasta można wyrabiać różne cuda; najpowszechniejsze metody wykorzystania ciasta to jego forma pocięta i ugotowana - czyli makarony wszelkiej maści - oraz pieczona na ruszcie - czyli "naleśniki", zazwyczaj posmarowane słodko-ostrą pastą i nadziewane pączkami youtiao.

Jest to jedno z moich ulubionych dań śniadaniowych, zwłaszcza zimą. Naprawdę, opieczony, cieplusieńki kawał ryżowego ciasta, dobrze doprawiony, aromatyczny i sycący wypadał w zimie zdecydowanie korzystniej niż wszelkie kanapki...
O innych daniach z erkuajami w roli głównej na pewno jeszcze opowiem. Kocham je bowiem nad życie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.