2009-12-04

Król szczurów 鼠王

Jestem wtórną analfabetką. Są książki, których się boję. Wiem, że jak zacznę czytać, to będą mi się śnić po nocach i nie będą to przyjemne sny. Takie "Medaliony" na przykład. Zaczęło się zresztą dużo wcześniej, od demonicznego Pinokia, ale w tzw. dorosłym życiu to właśnie literatura wojenna, obozowa zajmuje pierwszy plac. Do dziś nie udało mi się wziąć do ręki "Zdążyć przed Panem Bogiem".
O "Królu szczurów" się nasłuchałam. W ogóle styl Clavella jest przyjemny, daję mu się wessać i potem mi wyobraźnia choruje. "Tai-pan" był git. Kilka godzin i po bólu. Do nikogo się nie przywiązałam, ale śledziłam bieg wydarzeń z przyjemnością. Ale "Król Szczurów"... Trzeba mi było wiele samozaparcia i niskiej ceny w antykwariacie, żeby się na to rzucić.
Rzuciłam się. I teraz śnią mi się po nocach koreańscy strażnicy (wszyscy maja rysy pewnego koreańskiego żołnierza), ryż z pastą krewetkową, krwawa biegunka i to jak dobrze można żyć z handlu.
Brzydzę się sprzedażą. Normalnie nie zwracam na to uwagi - trzeba jeść, trzeba żyć, nieważne. Kiedy czytam o ludziach, którzy "są bardziej przedsiębiorczy od innych", "przecież nie robią nic, czego nie mógłby zrobić ktoś inny, ale to ja pierwszy na to wpadłem", wszystko zaczyna mnie swędzieć, jakbym pchły miała. Wiem, że tak funkcjonuje świat, a idealiści klepią biedę. Ale...
Przeczytałam i nie płakałam - znowu się nie przywiązałam do żadnego bohatera; Clavell potrafi postawić czytelnika z boku, chociaż bardzo blisko. Książki nie zapomnę. A teraz mam ochotę na wszystko inne Clavella.

2009-12-03

Afro-dizzy-act

我最好的臺灣妹妹送給我一本書。 那本書的名字叫 “馬力歐帶你瘋臺灣”。馬力歐就是作者的名字。他是南非人,最近幾年在臺灣當英文老師。這本書給我們介紹他在臺灣的冒險和生活。 每一篇短文有一兩百字, 有的有意思, 有的好笑, 有的很冷。
我看著看著…… 突然有一種奇怪的感覺: 這個人并不特別, 我跟他差不多, 只不過我謙虛一點。謙虛在哪里呢?
我也寫文章給朋友們看。大家能看我的部落格。只不過我覺得為了打印出來一個老外的回憶不用浪費這麼多的紙……
To tytul ksiazki wydanej na Tajwanie. Podtytul "a potent adventure of a foreigner in Taiwan" mowi wszystko. Schemat taki jak zwykle: ktos przyjezdza, nic nie wie, nic nie umie i pokazuje innym jaki przezyl szok kulturowy. Tym kims jest bialy poludniowy Afrykanin. Uczy na Tajwanie angielskiego i... No wlasnie. I tak naprawde nie przezyl nic takiego! To znaczy, oczywiscie przezyl - ale nic wiecej niz wiekszosc, a moze nawet wszyscy biali wyjechani do Azji.
Ja tez tak moge. Ba! Ja tez tak robie. Pisze bloga, mniej lub bardziej aktywnie i w przewazajacej wiekszosci azjatycko. Ale cos nas rozni. Skromnosc. Moja przejawia sie w tym, ze nie mam najmniejszego zamiaru wycinac drzew, zeby pokazywac to swiatu :P

2009-12-02

garnek do gotowania ryzu :) 電鍋

Dostalam :) Gotuje ryzu duzo, wiec sie przydawac bedzie caly czas. I na parze mozna cos zrobic. I kleik ryzowy moze tez.

Ale nie po to ten wpis, zeby sie pochwalic. Wazne jest, ze po polsku mowi sie na to tak jak w tytule, po angielsku rice cooker albo rice steamer, a tymczasem nazwa chinska nie ma z ryzem nic wspolnego! 電鍋 to po prostu garnek 鍋 na prad 電. Wlasciwie moze sluzyc do gotowania wszystkiego. Od naszego prodiza rozni sie tym, ze mu grzeje dol, a nie pokrywke. Ta roznica jest niby banalna, ale... Jesli w prodizu zdejmiemy pokrywke to zostanie nam nieprzydatny garnek. Jesli zdejmiemy pokrywke naszego garnka, zostanie bardzo przyjemny caquelon albo hotpot. W ten sposob w zaciszu domowego ogniska mozemy sie nacieszyc zarowno ognistym kociolkiem, jak i fondue. Trzeba tylko zadbac o to, by garnek do ryzu mial latwo odkrecana nakrywke...