Jedną z tradycyjnych (od przynajmniej stu lat) specjalności Pu'er jest tzw. kurze tofu, które od jakiegoś czasu znajduje się na liście niematerialnego dziedzictwa regionu. Wygląda jak chmurka; skojarzenie z bezami również nie jest od czapy. Pojawiało się dawniej głównie w trakcie przyjęć weselnych, ale obecnie można na nie trafić w restauracjach z Pu'er.
Składa się przede wszystkim z kurczaka i jajka. Kawałek piersi kurczaka należy płazem tasaka klepać tak długo, aż powstanie papka; następnie trzeba domieszać odrobinę skrobi ziemniaczanej, a potem dodać ubite białko (zazwyczaj z 4-5 jajek) i delikatnie wymieszać. Na końcu wykładać do lekko pyrkającego, pozbawionego tłuszczu kurzego rosołu. Gdy całość zacznie wyglądać jak tofu (tzn. zetnie się), można wyjmować delikatnie na talerz i przybrać dowolnymi dodatkami: pokrojonym w cieniutkie paseczki omletem, takąż szynką, zieloną cebulką, czy po prostu doprawić solą i pieprzem. Konsystencja przypomina trochę gotowany móżdżek wieprzowy bądź szpik; jest delikatne jak chmurka i przepyszne na swój dziwaczny, nieokreślony sposób.
Tutaj możecie zobaczyć, jak wygląda przygotowanie tej potrawy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.