blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-10-15

trufle po japońsku

Dostaliśmy w prezencie paczuszkę trufli. Sami zazwyczaj poprzestajemy jednak na tańszych grzybach; dobrze mieć bogatych krewnych, którzy lubią nam umilać życie :)
Żeby nie zmarnować wspaniałego aromatu i smaku zbędną obróbką termiczną, spożyliśmy je "po japońsku".

Składniki:
  • trufle
  • dobry sos sojowy
  • wasabi
Wykonanie:
  1. Grzyby porządnie wyszczotkować i umyć. Posiekać na najcieńsze możliwe plasterki (nie bierzcie przykładu ze mnie...).
  2. Na talerzyk wycisnąć wasabi i zalać sosem sojowym.
  3. Maczać grzyby w sosie i odrobinie wasabi i spożywać z przyjemnością.

8 komentarzy:

  1. Czym Ty je kroiłaś, piłą łańcuchową? :D
    btw, błękit brylantowy z wasabi nie przechodzi do mleka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P Przecież mówię, że nie należy ze mnie brać przykładu :P Nie wiem, czy przechodzi, ale ilość, którą spożyłam, nie powinna nikomu zaszkodzić (mam nadzieję...).

      Usuń
    2. Nabijam się, oczywiście, ale naprawdę mnie ciekawi, czym Ci się to udało tak... zgrabnie pokroić :)
      A kiedyś przy okazji podziel się składem Waszego wasabi, proszę. (Większość sprzedawanych w Polsce wygląda mniej więcej tak: Woda, chrzan 19%, substancja słodząca E420, olej sojowy, laktoza, sól, wasabi tarte 1,6%, kwas E330, kurkuma w proszku,substancja zagęszczająca E415, aromat zawiera gorczycę, barwnik E133)

      Usuń
    3. Aż pobiegłam do kuchni sprawdzić; niestety, wyrzuciłam kartonowe opakowanie ze składem :(

      Usuń
  2. Trufle i wasabi.........UMARŁEM. Zamordowałaś je. Rozpacz !! Smak i zapach uwalnia delikatne ciepło potrawy, do której je dodaję.
    Nie obraź się: przypomniała mi się scena w filmu L.de Funes "Sławna restauracja". Podają Amerykaninowi spécialité de la maison, jakieś malutkie bźdździu na talerzu. Dookoła stoi cała obsada kuchni na czele z Szefem, czkają na werdykt Gościa. On rozgląda sie po sali, wstaje i podbiega do innego stolia. Triumfalnie przynosi....ketchup i jeb ! Wali kleksa na potrawę. Kucharze mdleją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Yunnanie wiele gatunków grzybów podaje się właśnie w ten sposób, uważając (nie bez przyczyny), że obróbka cieplna zabija prawdziwy smak grzybów. Ja lubię europejski sposób podania, owszem, ale uważam, że wasabi tylko podkreśla bogaty aromat trufli.

      Usuń
  3. I znów mi ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.