blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-04-05

Wodospady Dziewieciu Smokow 九龍瀑布

Jakies dwadziescia kilometrow od Luopingu znajduje sie kolejne magiczne miejsce. Jest to rzeka Dziewieciu Smokow, gniewna – bo jakzeby inaczej z taka furia i hukiem spadala piecdziesieciometrowym wodospadem? Wodospadow jest zreszta wiecej – to cala grupa, niektore to calkiem malutkie wodospadziatka,
a inne to zapierajace dech w piersiach wodospadziska. Sa trzy naprawde dosc spore.
Najwyzszy to „wodospad Boga-Smoka” (神龍瀑), wysoki na 56 metrow, szeroki na dwa razy tyle, niezaleznie od pory roku piekny i wart zobaczenia. Drugim co do wielkosci jest “Wodospad Kochankow” (情人瀑),wysoki na 43 metry i waziutki; jest ponoc najpiekniejszy, ale wedlug mnie wszystkie sa rownie urocze. Jakaz szkoda, ze nie przyjechalam tu miesiac wczesniej! Drugiego dnia drugiego miesiaca ksiezycowego okoliczne mniejszosci (Buyi, Yi, Shui, Zhuang itd.) przybywaja nad te wodospady swietowac, tanczyc, spiewac i laczyc sie w pary ;)
W laczeniu sie w pary moze byc pomocna ta piosenka:
Plyna wody powoli a daleko
unoszac z soba bambusa lodyge
Bambus o pustym sercu poplynie daleko i nie utonie
Lecz kochankowie o sercach pelnych milosci na zawsze tu zostana.
Sama bym tam zostala, jakby mi ktory tak zaspiewal...
No i odgrywaja, jak przed wiekami, lokalne legendy: o Gongu Wojennym Boga-Smoka “神龙战铜鼓”、O Perle i Koniuszym “珍珠与马郎”、O Zawodach Bialego i Czarnego Smoka“黑龙斗白龙”. Tego jednak mi ujrzec nie bylo dane tym razem, dlatego i legend Wam nie opowiem. Moze za rok? :) Na pocieszenie mam legende o powstaniu naszych Wodospadow Dziewieciu Smokow.
Dawno, dawno temu, kiedy Luoping byl jeszcze bezkresnym morzem, przybyly tu smoki: dziewiec czarnych i jeden bialy. Zaczely walczyc o panowanie nad morzem, bo, jak wiadomo, smoki sa wladcami wod wszelakich i mieszkaja zazwyczaj na dnie zbiornikow. W koncu wygral bialy smok, jednak czarne smoki nie pozwolily mu sie dlugo cieszyc zwyciestwem: wybily na dnie morza dziure i calusienka woda sobie odplynela, pozostawiajac suchy piach. Straciwszy w ten sposob dach... znaczy wode nad glowa, bialy smok ze zlosci zmienil sie w gore – jest to dzisiejszy najwyzszy szczyt Luopingu, 白腊 Bialy Grudzien - i z nim juz nie bylo problemow. Czarne smoki potworzyly w tym czasie rzeczki – kazdy jedna, zeby ocalic piekna kraine od suszy, ktora nastala po wycieku morza; byl wsrod nich jednak najstarszy, ktoremu ani sie snilo pomagac: z cala zlosliwoscia sprawil, ze nie padal tam deszcz i wszystko wysychalo. Uslyszawszy o tym, Pan Przestworzy wyslal Boga Wiatru, Generala Deszczu, a takze oba Bostwa Piorunow, zeby temu zaradzili. Nastaly wiec dni, gdy nieprzerwanie padal deszcz, huczaly pioruny, a woda, ktora przybyla w ten sposob, podtopila zlego czarnego smoka, ktory mogl juz tylko sie zloscic na dnie. Efektem jego zlosci, gdy szarpal sie na dnie rzeki, bylo wypietrzenie trzech wielkich wodospadow, ktore do dzisiaj przypominaja nam te historie.
Poza drugim dniem drugiego miesiaca ksiezycowego sa jeszcze dwie okazje, by sie nacieszyc szczegolna, mniejszosciowa atmosfera tego miejsca: wspomniany juz przeze mnie trzeci dzien trzeciego miesiaca oraz polowa wrzesnia (Swieto Wodospadow). Ale jesli po prostu przyjedziecie bez okazji, moze latwiej bedzie ominac tlumy turystow?  
Tak czy owak, przyjechac warto. Dla chlapania siebie i innych krystalicznie czysta woda, dla podplyniecia pod wodospad bambusowym katamaranem 竹筏,
dla romantycznych pocalunkow przy Wodospadzie Kochankow... Ekhm, to ostatnie jest zdecydowanie latwiejsze, jesli jakiegos kochanka sie przywiezie z soba ;) No i mozna cyknac kilka fotek, zwlaszcza, jesli sie umie. Ja nie bardzo umiem, ale kilka i tak...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.