2016-08-09

宝相寺 Świątynia Drogocennych Wizerunków

Choć nazwa naszej świątyni jest czarująca, wolę ją nazywać Yunnańską Wiszącą Świątynią. Ta nazwa odzwierciedla bowiem to, co w niej najciekawsze - została wykuta w grotach na szczytach skał i faktycznie robi wrażenie zawieszonej w przestrzeni. Oczywiście, od prawdziwej Wiszącej Świątyni jest dużo, dużo mniejsza, ale nie czepiajmy się szczegółów ;) W dodatku, tak samo jak oryginalna Wisząca Świątynia z Shanxi, też jest ciekawym miksem taoistyczno-buddyjskim. Wybudowana została jako klasztor taoistyczny, do dziś zresztą znajduje się tu ołtarz Nefrytowego Cesarza. Obok niego znajdują się jednak posągi rozmaitych buddów i dziś kompleks jest postrzegany jako buddyjski.
Dla mnie buddyjskość czy taoistyczność tego miejsca jest absolutnie drugorzędna. Pierwszorzędny jest widok - zapierający dech w piersiach raz z racji samej wysokości - bo trzeba się dobrze ponawspinać, by tu dojść, a po drugie z racji wspaniałego widoku. W ładny dzień widać ponoć nawet pasma gór z wiecznym śniegiem, te z okolic Lijiangu. Nawet na mnie, dziewczęciu z okropnym lękiem wysokości, widok ten zrobił takie wrażenie, że uznałam, że było warto się tu wspiąć.
Lubię takie miejsca. Pod koniec zwiedzania zawsze mam wrażenie, że wypociłam niejedną modlitwę i że Bogu na pewno się ten wysiłek spodobał. Bez względu na to, jakiej religii świątynię zwiedzałam ;)

2016-08-06

牛扒呼 niupahu - najlepsza zupa wołowa

Ma być gorąca, mięso ma być mięciuchne, a zupa ma pachnieć wołowiną, a nie przyprawami - tradycyjnie podczas gotowania nie dodaje się żadnych przypraw; czasem pojawia się odstępstwo na rzecz odrobiny soli. Wywar musi być gotowany długo - pięć do sześciu godzin, a w zupie mają się znajdować najróżniejsze części wołu.

Składniki:
  • kości wołowe - najlepiej udowa, ale inne też dadzą radę.
  • wołowina - mięso zdarte z żeber, żołądek, ścięgna itd.
  • tłuszcz wołowy
  • świeże chilli i odrobina suszonego
  • posiekana zielona cebulka
  • drobno posiekany imbir
  • liście selera naciowego, drobno posiekane
  • świeża mięta - bez zdrewniałych łodyżek
  • świeże liście kolendry
  • limonka
  • sól, pieprz, pieprz syczuański, sos sojowy

Wykonanie:
  1. Wołowinę dokładnie umyć, pokroić w dużą kostkę i wsadzić na pięć minut do wrzątku. Wodę wylać, wołowinę umyć i pokroić w plasterki.
  2. Do wielkiego garnka nalać świeżej wody, dodać pokrojoną wołowinę, umyte kości i tłuszcz wołowy, zagotować, a później gotować na małym ogniu pod przykryciem 5-6 godzin.
  3. Gdy całość będzie prawie gotowa, przygotowujemy dip: sok z limonki mieszamy z solą, sosem sojowym, posiekanym chilli, imbirem, kolendrą, pieprzem syczuańskim i pieprzem.
  4. W osobnej misce przygotowujemy posiekaną cebulkę, imbir, kolendrę, miętę, suszone chilli i pieprze.
  5. Całość zalewamy gotową zupą z mięsem.
  6. Podajemy z dipem, do którego dolewamy chochelkę zupy.