blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-03-28

kijanki 蝌蚪

Jakis czas temu obzarlam sie jak dzika zabim goracym kociolkiem 火鍋. Miesko pyszne, delikatniejsze od kurczaka (notabene te zaby zwa sie 田雞, czyli kurczaki polne), pychota! Troche moze na poczatku odrzucaja zabie odnoza, z doskonale wyksztalconymi palcami... Ale nie o tym w ogole mialam pisac. Tuczacy mnie bezlitosnie Zwykla Belka zabiera mnie teraz czasem na targ. Wlasciwie za kazdym razem dowiaduje sie czegos nowego o jedzeniu. Tym razem tematem przewodnim byly kijanki zaby ryczacej, po chinsku 牛蛙. Poniewaz sa wielkie, nie rozpoznalam w nich poczatkowo testowej wersji zaby. Poza tym nawet jesli - to przeciez tego sie nie je!
Je sie.
Zeby dobrze przyrzadzic kijanke, trzeba ja najpierw ogluszyc, potem wypatroszyc (niektorzy nie patrosza, ale ja nie wiem, co ona zarla, wiec lepiej wyjac wnetrznosci...), a potem sciagnac skore, zaczynajac od glowy.
Teoretycznie skore mozna jesc, ale nie jest to zaden olsniewajacy smak, chyba, ze jest kijanka podana w chrupkiej panierce. Po przygotowaniu mozna je traktowac jak kazde inne mieso - smazyc, dusic, cokolwiek. Mysmy usmazyli na czosnku, imbirze i papryce, a gdy juz byly obsmazone, dodalismy wody i dusilismy jakies 5 minut na wolnym ogniu.
Niestety. Jest to kolejna przepyszna potrawa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.