blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2010-10-18

zostały mi jeszcze dwa lata...

Chińska tradycja, dokładnie tak samo jak polska, nie pozwala kobiecie nie wyjść za mąż. A jednak tych, które wolą robić karierę, albo po prostu nie lubią głupków, jest coraz więcej. Zamiast jednak ohydnie brzmiącej starej panny, której wiek zresztą jest nieokreślony i bardzo subiektywny, Chińczycy wynaleźli dwa określenia. Otóż kobieta, która dobiła trzydziestki, ale jeszcze się nie związała (zwracam uwagę na to, że dopiero koło trzydziestki!!!) z nikim tzw. świętym węzłem małżeńskim, to shèng​nǚ 剩女, czyli kobieta-resztka, kobieta zostawiona na później, kobieta niedoużyta. I tak sobie jest taką resztką przez mniej więcej dziesięć lat i nie jest jej specjalnie przyjemnie, ale jeśli wytrwa, to w momencie przekroczenia magicznego progu lat czterdziestu, staje się ona...również shèng​nǚ, ale inaczej zapisaną - 聖女, czyli kobietą-mędrcem, kobietą-prawie-świętą.
Nawet jeśli mimo oczywistych wysiłków nie uda mi się wydać za jakiegoś bogatego Chińczyka, to tylko 12 lat dzieli mnie od stania się kobietą-mędrcem! ^.^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.