blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-05-09

雲南十八怪 18 dziwactw Yunnanu III

Dzis dwa dziwactwa razem, jako, ze dotycza tej samej sprawy:
三隻蚊子一盤菜
trzy komary to pelen talerz zarcia
螞蚱能做下酒菜
koniki polne robia za zagryche

Opis tylez frapujacy, co nieprawdziwy. Ze wzgledu na dobra pogode zapewne, insekty rosna tu w zastraszajacym tempie i do nieprawdopodobnych rozmiarow - wczoraj pol godziny tluklam tego skubanego karalucha, zanim wywiesil biala flage; w dodatku gumowa podeszwa nie dalo sie przebic tej jego cholernej skorupki, wiec musialam pojsc po drewniaka :P Wczoraj zesmy ze Zlotym Feniksem sprzataly, kuchnia jest czysciutka, a i tak skads przylazl wieczorem - i to mimo braku jedzenia i mimo zapachu detergentow w powietrzu. Mam wrazenie, ze one przez instalacje wodno-kanalizacyjna przelaza. I tak sie ciesze, ze nie mamy tu calej kolonii... A raczej powinnam powiedziec: ciesze sie, ze jeszcze nigdy nie zauwazylam tu calej kolonii... Ale kto wie, lato sie zbliza, jeszcze wszystko przede mna :P W kazdym razie - choc faktycznie robactwo tu duze, to nie wystarcza trzy na talerzu, zeby byla potrawa - zazwyczaj podaje sie je w duzo wiekszej ilosci.
Od razu musze powiedziec, ze ja jeszcze zadnych - poza pszczolami w kluskach przechodzacych przez most - tego typu paskudztw nie jadlam. I to wcale nie dlatego, ze nie chce! CHCE! Podobno w Kunmingu wszystkie te przysmaki mozna dostac (wiecie, stolyca prowincji ^.^). Ale mimo najszczerszych checi - po prostu na nie nie trafilam. Buuu. Mam nadzieje, ze jeszcze sie uda. A przeciez musze sprobowac mrowczych jaj!
W ogole, mrowki, zwlaszcza zolte mrowki z okolic Nujiangu, ciesza sie wielkim powodzeniem, ze wzgledu na kwasny smak i wartosci odzywcze.
Lubia je przyrzadzac zwlaszcza Daiowie 傣族, ktorzy zreszta specjalizuja sie w wielu paskudztwach - to pewnie pozostalosci kultury tajskiej, zmiksowanej z wietnamska, laotanska i kambodzanska...
Z kolei mniejszosc Blang 布朗族 lubi spozywac cykady. Lapaniem ich zajmuja sie dziewczeta. Coz, w Polsce rowniez dziewczyny wsluchuja sie w wieczorne "skrzypce" polne, ale raczej nie w celach spozywczych...
Przed przyrzadzeniem obrywa sie im konczyny i lebki, ktore sluza do przyrzadzenia sosow oraz lekarstw. Cykady, ze wzgledu na wysoki poziom latwo przyswajalnego bialka, podaje sie glownie kobietom w ciazy oraz osobom starszym. A taka na przyklad mniejszosc Hani 哈尼族 ma nawet Swieto Lapania Konikow Polnych 捉螞蚱節, ktore przyrzadza sie podobnie do cykad :) Rowniez mniejszosc Gelao 仡佬族 obchodzi jedno swieto zwiazane z insektami - 吃蟲為, czyli, w wolnym tlumaczeniu, Swieto Wpieprzania Robali. Swieto zostalo ustanowione z czystej msciwosci - jak wiadomo, wiele typow robali szkodzi uprawom, wiec raz w roku ludzie mszcza sie na niedobrych robakach, rujnujacych im gospodarke ;)
Ale wrocmy do Daiow. Oni jedza naprawde wszystko. Jedwabniki, larwy szerszeni, no wszystko! To sa na przyklad larwy gniezdzace sie w bambusach: Podawane na wiele sposobow, m.in. w "kolderce" jajecznej, podobno swietna zagrycha pod wodeczke ;)
No i wlasnie Daiowie specjalizuja sie w potrawie, ktora tak na oko najbardziej obrzydza - smazonych pajakach:To chyba jedyna potrawa, w ktorej faktycznie wystarcza trzy sztuki, zeby sie najesc ;)Oczywiscie pod warunkiem, ze czlowiek w ogole to przelknie...
我對雲南的美食特別感興趣. 不過, 到現在我沒有吃到什麼奇怪的東西... 除了過橋米線裡的蜜蜂之外. 不是因為我不想吃! 我想要試試. 但是我不知道要到哪裡去才能吃 :( 我男友說他會代我去吃螞蟻蛋, 但是還沒實現這個承諾 :P
如果你門想多知道一些, 可以看這個網站: http://www.laitour.com/n54338c11.aspx 那篇文章給大家介紹各少數民族的昆蟲食品.

7 komentarzy:

  1. Idę puścić pawia, zaraz wracam :O

    OdpowiedzUsuń
  2. O pawiach bedzie w nastepnym poscie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. błeeee... o jeny nie mogę na to patrzeć!!! ej! bo przestanę czytać Twojego bloga!!!!!!!!!!

    (to ja: człowiek bojący się nawet krewetek) tfu

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sadze, zeby taki wpis sie powtorzyl... Ale to dobrze, ze potrafie wzbudzic emocje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez Ciebie śniły mi się chrupiące odnóża pająków....które były smaczne... Cały dzień mnie prześladowały...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak żarłaś coś takiego to już nigdy więcej nie będziemy się całować ;) !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. :D Cale szczescie MPBL nie ma takich obiekcji :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.