blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2017-07-25

Alkohol w Chinach

Od wakacyjnego lenistwa i cieszenia się Polską odrywa mnie znów akcja W 80 blogów dookoła świata. Tym razem jest imprezowo bo piszemy o alkoholach. A u mnie - jak zwykle zadziałało pierwsze skojarzenie. Jest alkohol - jest Li Bai, czyli najsłynniejszy chiński alkoholik poeta. Podobno umarł utopiwszy się, gdy płynąc nocą łodzią usiłował przepić do księżyca. Jest to o tyle nieprawdopodobne, że w jednym z wierszy mówi wprost, iż księżyc pić nie potrafi. Z drugiej strony - pijacy mają to do siebie, że często na rauszu sprawdzają rzeczy niemożliwe...
Wracając jednak do samego poety - był intelektualistą i moczymordą; subtelnym poetą obdarzonym wielkim pijackim apetytem. Znamy takich i z naszego podwórka, taki Gałczyński chociażby. Ciekawe, że choć generalnie nie lubię pijusów, ich poezja często jest tak piękna i ciekawa, że narzucam sobie oddzielenie sylwetki artysty (która mnie raczej pijaństwem drażni) od dzieła. A nawet Dzieła.
Dziś specjalnie dla Was wiersz alkoholiczny, jakby specjalnie skrojony na potrzeby dzisiejszej akcji. Tytuł chiński można przetłumaczyć jako Samotną pijatykę przy świetle księżyca. I tu pierwsza ciekawostka: w polskich tłumaczeniach bardzo często rezygnowano z prostackiej "pijatyki" na rzecz "uczty". Autocenzura czy próba "wyelegantowania" oryginału?
Wiadomo, przekład przekładowi nierówny. Dlatego zostawiam Was z oryginałem i dwoma tłumaczeniami; sami dociekajcie, które lepiej oddaje to, co poeta miał na myśli ;)

月下獨酌     李白

花間一壺酒,獨酌無相親;舉杯邀明月,對影成三人。

月既不解飲,影徒隨我身;暫伴月將影,行樂須及春。

我歌月徘徊,我舞影零亂;醒時同交歡,醉後各分散。

永結無情遊,相期邈雲漢。

Jeśli chcecie posłuchać recytacji powyższego utworu, kliknijcie tutaj:

Li Bai: "Pijąc samotnie przy blasku księżyca"
tłumaczenie: Zhongguo

Dzban wina wśród kwiatów,
Piję sam bez towarzysza
Wznosząc mój kielich witam księżyc.
Z mym cieniem jest nas troje.
Księżyc nie potrafi pić,
Na próżno mój cień mnie śledzi.
Czczę księżyc i cień,
Radość trwa aż do wiosny!
Śpiewam, księżyc się włóczy,
Tańczę, mój cień romansuje.
Na jawie, radujemy się wzajemnie,
Pijani, idziemy własnymi drogami...
Odnalezieni na Mlecznej Drodze,
W przejażdżce nie skrępowanej niczym!

Samotna uczta przy księżycu\ Li Bai
tłumaczenie: Witold Jabłoński

Pośród drzew kwitnących z dzbanem pełnym wina
Samotnie pić muszę nie znając współczucia,
W górę wznosząc czarę jasny księżyc wzywam.
A cień przede mną jest trzecim kompanem.
Chociaż księżyc wina dobrze nie rozumie,
Cień mojemu ciału wiernie towarzyszy.
Choć księżyc przelotnie stworzył kuma-cienia,
Lecz nasza zabawa trwać winna do wiosny.
Gdy śpiewam, to miesiąc na niebie się chwieje,
Gdy pląsam, to cień mój wraz ze mną tańcuje.
Gdy trzeźwi - wzajemnie cieszymy się sobą,
Pijani - pójdziemy każdy w swoją stronę;
Na wieki związani błądząc obojętnie.
Spotkanie mieć będziemy aż na Mlecznej Drodze.

No dobrze. Wiecie już, o co w wierszu chodzi. Faktycznie, wizja gościa urżniętego w towarzystwie księżyca i własnego cienia została tu przedstawiona bardzo lirycznie. Poezji tej nie oparli się nie tylko zwykli czytelnicy, ale i chińscy muzycy. Przed Wami muzyczna interpretacja wiersza, bardzo ciekawa, bo ten kameralny zespół składa się wyłącznie z tradycyjnych chińskich instrumentów:

Na sam koniec wpisu proponuję Wam zabawę... piaskiem. Utalentowany artysta nie tylko napisze dla Was ten wiersz, ale i opatrzy stosownymi ilustracjami:

Mamy więc dzieło muzyczne, audiowizualne, piękną poezję i jeszcze jej tłumaczenia. A wszystko z powodu alkoholu :)
Poniżej deliryczne wpisy innych naszych blogerów:
Finlandia: Suomika - Alkohol w Finlandii
Francja: Madou en France - Mini przewodnik po alzackich rodzajach win; FRANG - Najlepsze francuskie trunki;
Francuskie notatki Niki - Apéritif po francusku
Gruzja: Gruzja okiem nieobiektywnym - Wina z Abchazji
Hiszpania: Olga Nina - Alkohol w Hiszpanii
Irlandia: W Krainie Deszczowców - Alkohol w Irlandii
Japonia: japonia-info.pl - Czy w Japonii piją sake?
Kanada: Kanada się nada - BYOB czyli imprezowanie po kanadyjsku. Alkohol w Vancouver
Kirgistan: Kirgiski.pl - Co pije się w Kirgistanie oprócz herbaty
Niemcy: Niemiecka Sofa - Niemieckie alkohole; Niemiecki w Domu - Jakie alkohole pije się w Niemczech?; Językowy Precel - Nietypowe niemieckie alkohole; Niemiecki po ludzku - Oktoberfest w Blumenau (Brazylia)
Rosja: Dagatlumaczy - blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim - Jak się pije po rosyjsku?
Szwecja: Szwecjoblog - Szwedzkie piosenki biesiadne; Polskie gadanie o szwedzkich rzeczach - Alkohol w Szwecji? Absolut-nie!
Turcja: Turcja okiem nieobiektywnym - Jak smakuje rakı?
Wielka Brytania: Angielski c2 - Pubbing in public house; Angielski dla każdego - Alkohole po angielsku;
Włochy: italia-nel-cuore - Boski Aperol Spritz, co to takiego?
Wielojęzyczne: Daj Słowo - Czeskie piwo Starobrno i jego historia
Jeśli podoba Wam się akcja i chcielibyście do nas dołączyć, piszcie na adres: blogi.jezykowe1@gmail.com

21 komentarzy:

  1. Li Bai- czyżby nieprzypadkowo skojarzyło mi się jego nazwisko z polskim słowem "libacja" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne skojarzenie:))

      Usuń
    2. tak :) Odtąd istnieje dla mnie wersja LiBaicja ;)

      Usuń
  2. Zdecydowanie pierwszy przekład - mniej przegadany i bez "uczty" w tytule. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugie tłumaczenie mi bardziej odpowiada. Więcej w nim poezji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie rozumiała oryginału, też bym je pewnie bardziej lubiła :)

      Usuń
  4. Witold Jabłoński w "Z dziejów literatury chińskiej", choć z 1956 roku wydaje się bardziej prawdziwym; a grafika na szybie... sam podziw dla biegłości artysty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest bardzo poetycki, ale wg mnie prostota tego drugiego przekładu lepiej oddaje "co poeta miał na myśli" :) A piasek - rewelacja, zaczarował mnie.

      Usuń
  5. Ostatni filmik jest po prostu niesamowity! Dzięki za tyle różnych odsłon "samotnej pijatyki" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest coś mega kojącego w tradycyjnej (?) chińskiej muzyce. Swoją drogą bardzo ciekawe ujęcie tematu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię muzykę na tradycyjne instrumenty. Nie wiem, czy można ją nazwać tradycyjną, bo nie wiem, kiedy powstała :(

      Usuń
  7. Co ten alkohol robi z człowiekiem ;) Ostatnie wideo z muzyką też działa na mnie kojąco. Piękna nuta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A księżyc co robi z człowiekiem? Może to wszystko przez niego. Co ciekawe, w pierwszym przekładzie nie potrafi pić, a w drugim tylko nie rozumie wina - tak jakby spróbował i się zawiódł.

      Usuń
  8. coś w tym jest, że artyści mają wenę dz powodu nieszczęśliwej miłości lub pijaństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobają mi się te wiersze, chociaż moim zdaniem tłumaczenie nigdy nie oddaje oryginału

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie tłumaczenie to tzw. poezja inspirowana :)

      Usuń
  10. Niesamowity jest ten wiersz. A w zasadzie jego tłumaczenie, bo chińskiego - choć zaczęłam się uczyć - długo nie poznam na tyle, by móc docenić oryginał.

    W ogóle chciałam też powiedzieć, że świetny jest ten Twój blog!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.