Kiedy ostatnio szukałam informacji o flądrze i przypadkiem dowiedziałam się, że ryby te wraz z mitycznym ptactwem symbolizują kochającą się parę , niejako przy okazji poznałam określenie, które znacznie bardziej mi pasuje, przede wszystkim dlatego, że da się idealnie przetłumaczyć na polski. W końcu u nas też się mówi o harmonijnych małżeństwach. Przed Państwem:
bǎi nián qín sè 百年琴瑟 – „przez sto lat jak cytra i lutnia”.
百年 bǎinián oczywiście nie musi oznaczać faktycznie stu lat; to synonim "całego życia".
Z kolei 琴瑟 qínsè to dwa instrumenty strunowe, które uważane były za najbardziej harmonijny duet. I właśnie dlatego harmonia małżeńska również jest opisywana tymi dwoma słowami.
Posłuchajmy więc sobie, czy faktycznie instrumenty te są aż tak zgodne. Przed Wami Poemat o jesiennym wietrze:
To wykonanie jest o tyle niezwykłe, że faktycznie znajduje się przed nami duet będący małżeństwem i najwyraźniej udatnie współpracujący na scenie.
Na pewno rozpoznaliście instrument zwany 琴 - jest to oczywiście najsłynniejszy chiński instrument służący rozrywce intelektualnej, dziś zwany guqinem. Zdarza mi się go słuchać, zwłaszcza gdy potrzebuję wyciszenia, ostatnio najchętniej w wykonaniu Łuny... Znaczy, artystki o dźwięcznym mianie Wu Na. Jednak przy całej mojej muzykologicznej przeszłości nie potrafiłam sobie przypomnieć, czym jest se.
Se 瑟 lub guse 古瑟 czyli dosłownie starożytny se to coś w rodzaju chińskiej antycznej cytry. Na przestrzeni wieków zmieniał się jej rozmiar i konstrukcja, jednak zazwyczaj miała 25-50 strun z ruchomymi progami i skalą nawet do pięciu oktaw. Razem z guqinem tworzyła parę najważniejszych instrumentów, jednak w przeciwieństwie do tego drugiego stopniowo wyszła z użycia. Już na przełomie XIII/XIV wieku występowała coraz rzadziej, stopniowo wypierana przez podobny a bardziej nowoczesny zheng. Dziś wprawdzie czynione są próby przywrócenia se chińskiej muzyce, jednak są one tak rzadkie, że nawet taka fanka dawnej muzyki chińskiej jak ja nieczęsto ma okazję się z tym instrumentem zetknąć; budowane współcześnie instrumenty przypominają guzheng, a artyści na nich grający pożyczają również guzhengową technikę. Tak to przeminęła chwała instrumentu, który ponoć został stworzony przez samego Fuxi, tego samego boga, który poskromił zwierzęta (ciekawe, czy grał im właśnie na se). Niektórzy wierzą, że tradycyjny znak muzyki 樂 zawiera jedwab 絲 i drewno 木 właśnie dlatego, że reprezentują se. Jeden ze starych se został znaleziony w słynnym grobowcu Markiza Yi, razem z dzwonami, bębnami i guqinem.
Przetrwało niewiele zabytków literatury muzycznej na se; większość z nich znajduje się w tabulaturach na guqin, bo se był traktowany jak instrument akompaniujący. Co ciekawe, sam instrument i trochę literatury przetrwało w krajach ościennych w muzyce rytualnej (w Korei i Wietnamie).
Znalazłam jeszcze jeden duet na guqin i guse:
W trakcie słuchania przyswójmy sobie jeszcze kilka słów cytrowo-lutniowych:
- 琴瑟和鳴 [琴瑟和鸣] qínsèhémíng - w idealnej harmonii. Dosł. qin i se harmonijnie brzmią
- 瑟瑟 sèsè - szeleszczący, drżący
- 瑟瑟發抖 [瑟瑟发抖] sèsèfādǒu - drżeć, trząść się
- 蕭瑟 [萧瑟] xiāosè - szumieć na wietrze. Dosł. bambusowy flet i se (najwidoczniej było to bardzo szelestliwe połączenie instrumentów)
- 琴瑟不調 [琴瑟不调] qínsèbùtiáo - fałszować, ale też niezgoda w małżeństwie. Dosł. qin i se nie w tonacji
