2026-06-29

Świątynia Awalokiteśwary w Anningu 安宁观音禅寺

Ostatnie godziny pobytu w Anningu wykorzystaliśmy do wspięcia się na pagórek, na którym znajduje się świątynia pod wezwaniem Guanyin, czyli chińskiej, kobiecej wersji Awalokiteśwary. Historia samej świątyni jako miejsca kultu buddystów sięga czasów podboju Yunnanu przez Mongołów, czyli XIII/XIV wieku, jednak dopiero za sprawą jednego z potomków Mu Yinga, oficjela zwanego Mu Rui została przemianowana na Świątynię Awalokiteśwary (działo się to w latach 1465-1487). 
Szczerze mówiąc, w porównaniu ze Świątynią Caoxi wywarła na mnie raczej niewielkie wrażenie. Była zbyt... nowa. W 2022 roku ją odrestaurowano - mam wrażenie, że trochę za mocno ją odnawiając. Czułam się w tym kompleksie świątynnym, jakbym była na planie filmowym a nie w miejscu kultu. Na pewno fakt, że była opustoszała, też miał jakieś znaczenie, ale ogólna atmosfera też była taka trochę... sztuczna, przynajmniej w moim odczuciu.
Dużo bardziej niż sam kompleks świątynny podobał mi się park, który do świątyni prowadził...

2026-06-27

Laufey

Dziś polecajka muzyczna: chińsko-islandzka wokalistka i tekściarka Laufey. Ni to pop, ni to jazz, ni to bossa - lekkie i przyjemne, akurat na lato.  
PS. Odkrył ją dla mnie jeden z moich studentów, który nie dotarł na zajęcia, ponieważ pojechał na jej koncert i nie zdążył wrócić. Osobiście uważam, że i on, i ja dobrze na tym wyszliśmy.

2026-06-25

kącicierń 三角梅

Sezon na kąciciernie czyli bugenwille już się kończy, ale dziś podrzucam Wam kilka fotek sprzed paru tygodni, podczas jego pełni - rozbuchane, dzikie, oplatają wszystko, na co trafią, począwszy od serc.
Niedawno dociekliwa gościni zapytała, czy wiem skąd się wzięły w Kunmingu bugenwille i jak głęboko trzeba sięgnąć w historię miasta, by je znaleźć. Zgodnie z prawdą odparłam, że nie wiem, nigdy nie badałam tematu, jednak podejrzewam, że mogły zjawić się w Kunmingu z Francuzami w czasie budowy kolei yunnańsko-wietnamskiej. Sprowadzili oni tyle gatunków na kunmiński grunt, że można ich podejrzewać o większość egzotycznych roślin. No i, wyobraźcie sobie, dobrze strzeliłam!
Historia sadzenia bugenwilli czyli "trójkątnej moreli" 三角梅 w regionie Kunmingu to sprawka właśnie Francuzów. Grupka inżynierów upiększyła nią stację kolejową Yiliang (obecnie miasto należy administracyjnie do Kunmingu), a sprowadzili ją aż z Brazylii. Dwa oryginalne okazy z tego okresu rosną tam ponoć po dziś dzień - w internecie można znaleźć fotę pokazującą grubaśne pnie, mające niemal metr obwodu w najszerszych miejscach; maksymalna szerokość korony połączonych dwóch roślin sięga ponad 40 metrów! Niestety, podczas ostatniej mojej wycieczki do Yiliang jeszcze o tym nie wiedziałam, inaczej na pewno spróbowałabym ich poszukać. Cóż, następnym razem. Jedynym problemem jest fakt, że ta stacja już od lat nie działa. Wąskotorówka wyszła z użycia - w 2003 roku zaprzestano ruchu pasażerskiego, przez co dziś trzeba półtorej godziny kisić się w autokarze, żeby dojechać do Yiliang. Stacja podupadła - budynki mają popękane ściany, zniszczone okna i drzwi. Liczba etatowych pracowników stacji Yiliang zmniejszyła się z ponad tysiąca w szczytowym okresie do mniej niż dziesięciu. Ponieważ nigdy nie wiadomo, co może strzelić do głowy władzom miasta czy prowincji, muszę się pospieszyć i zdążyć zobaczyć to miejsce, dopóki jeszcze istnieje...