Nie mogę czekać z pokazywaniem interesujących wystaw czy innych wydarzeń kulturalnych. Zanim przerzucę zdjęcia na dysk, zanim nad nimi siądę i się zastanowię, doczytam, posprawdzam - mija tyle czasu, że zapominam, że je w ogóle widziałam. A przecież chcę się tym z Wami dzielić! Mamy ostatecznie w Kunmingu jakieś tam życie kulturalne - z całą pewnością uboższe od Szanghaju czy Tajpej, ale jednak!
Tym razem w moim ulubionym Pałacu Kultury trafiłam na wystawę yunnańskich kaligrafii z różnych czasów. Niektóre dzieła mnie... hmmm... zdziwiły - myślę, że przy odrobinie ćwiczeń mogłabym popełnić podobne stopą. Od niektórych odeszłam z niesmakiem - choć teoretycznie możliwym jest, że dla niektórych kaligrafów wypowiedzi niektórych polityków są wielką inspiracją, jednak dla mnie są raczej marnotrawstwem papieru i tuszu, niewartym skry talentu. Były jednak i takie, które chętnie powiesiłabym na ścianie. I takie, których na ścianie bym nie powiesiła, ale chętnie do nich będę od czasu do czasu wracać.
![]() |
| 杨修品 - Od starożytności do dziś (słynny cytat z Sima Qiana) |
![]() |
| 陈俊宏 Nieśmiertelni nad Rzeką (wiersz Yang Shena) |
![]() |
| 王熙权, Uciszając wiatr i falę: Nie słuchaj, jak deszcz siekąc liście, przez las się przedziera (słynny wiersz Su Shi) |
![]() |
| 李轶 Pijąc wino. Pieśń piąta (piąta część słynnego alkoholicznego cyklu Tao Mingyuana) |
![]() |
| 刘文全 Kuplet Czerwony modrzew, białe pióra |
![]() |
| 郭伟 Kuplet Potrząsnąć trzema, złowić dwa |
![]() |
| (najsłynniejszy kunmiński zhuangyuan!) Yuan Jiagu kuplet Obrazy i wiersze |
![]() |
| 黄继龄 Umiłowany kraj |
![]() |
| 易问耕 Pieśni o Jeziorze Dian. Dwie pieśni* (z cyklu pieśni Yang Shena) |
Ostatnia kaligrafia autorstwa 范迪安 to jednocześnie tytuł wystawy. 翰墨 hàn mò to oczywiście pędzel i tusz, a zarówno 滇 jak i 云 wskazują na Yunnan. 筆驚風雨 [笔惊风雨] bǐjīngfēngyǔ to pędzel, który wstrząsa wiatrem i deszczem. Ten idiom nawiązuje do wersu z wiersza Du Fu:
笔落惊风雨,
诗成泣鬼神
W wolnym tłumaczeniu:
[Mój] opadający pędzel wstrząsa wiatrem i deszczem;
nad ukończonym wierszem łkają demony i bogowie.
Czy nasze yunnańskie dzieła faktycznie wstrząsają niebem i ziemią i doprowadzają bóstwa do łez? Trudno powiedzieć. Z pewnością kilka kaligrafii zostanie ze mną na dłużej, być może o niektórych napiszę, jeśli uda mi się wtłoczyć myśli i uczucia w słowa. Czasem urzekła mnie interpretacja, a czasem - oryginalny wiersz, niekoniecznie akurat tym stylem napisany. Ale... czyż nie o to właśnie chodzi? Czytamy wiersze i prozę, mielimy je we własnych mózgach i sercach, smakujemy słowa i otulamy się nimi ciasno. Czasem potrafimy je oddać innym, dokładając i swoją cegiełkę, a czasem tylko się nimi sycimy, nie mając umiejętności po temu, by móc tę treść wbogacić.
Wszystkie wystawione dzieła można zobaczyć tutaj.
*Konkretnie pierwsza i ósma.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę, nie anonimowo!
Ze względu na zbyt dużą ilość trolli, musiałam włączyć moderowanie komentarzy. Ukażą się więc dopiero, gdy je zaakceptuję. Proszę o cierpliwość.