blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2017-05-13

szparagi w sosie ostrygowym

Udało mi się kupić najświeższe zielone szparagi świata. Dziś wieczorem ZB znów w pięć minut przyrządzi najlepsze szparagi świata, a ja nie będę do nich potrzebowała już żadnych dodatków.

Składniki:
  • szparagi
  • sos ostrygowy
  • maggi albo dobry sos sojowy
  • mąka ziemniaczana
Wykonanie:
  1. Odłamujemy łykowate końcówki szparagów. Zamiast wyrzucić, możemy je zostawić na zupę ;)
  2. Szparagi krótko blanszujemy i przelewamy zimną wodą. Zostawiamy do odcedzenia, a potem przekładamy na półmisek lub do głębokiego talerza.
  3. W tym czasie w miseczce mieszamy solidną łyżkę sosu ostrygowego, łyżeczkę mąki ziemniaczanej i trochę sosu sojowego i tyle wody, by uzyskać pożądaną konsystencję. U nas zazwyczaj potrzebna jest cała miseczka sosu :)
  4. W woku rozgrzewamy odrobinę oleju i wlewamy sos z miseczki, natychmiast skręcając ogień na maleńki, bo inaczej sos przywrze i się przypali. Podsmażamy sos mieszając, aż uzyskamy odpowiednią konsystencję - sos powinien osiadać na szparagach, ale nie oblepiać ich tak, by się go nie dało strząsnąć, bo wówczas będzie za słony.
  5. Gdy w całej kuchni pachnie tak, że nie chcemy już czekać ani sekundy dłużej na te przepyszne szparagi, zdejmujemy sos z ognia i polewamy nim przygotowane wcześniej szparagi.
Ładniej by wyglądały, gdyby były w całości, a nie połamane, ale nie mamy tak dużego garnka... Zresztą - biorąc pod uwagę tempo znikania tych szparagów, cieszcie się, że w ogóle jakieś zdjęcie udało mi się zrobić ;)

4 komentarze:

  1. Uwielbiam zielone szparagi - wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zielone szparagi, a to nareszcie wersja, która nie powoduje kurczenia się ubrań jak tradycyjna bułka tarta z masłem.
    Tak przy okazji kulinarnego wpisu chciałam podziękować za przepis na bakłażana pachnącego rybą. Za rybami nie przepadam, ale doczytałam u źródła, że jest tylko częsty sposób przyprawiania tychże. Zrobiłam bakłażany, pycha. Rozochocona zrobiłam różne warzywa pachnące rybą - pycha, różne warzywa z mielonym mięsem z rosołu pachnące rybą - pycha, kurczaka pachnącego rybą - pycha, z duszą na ramieniu rybę pachnącą rybą - też pycha. Teraz to jeden z moich ulubionych sposobów na szybki obiad z tego, co akurat pod ręką (chociaż bakłażany rządzą)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Cię zainspirowałam :) Uwielbiam bakłażany, a już te pachnące rybą ubóstwiam!

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.