blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2017-03-14

analfabetyzm

Ruan Chengfa, Hubejczyk, który obecnie z ramienia rządu trzęsie Yunnanem, nigdy nie cieszył się sympatią tubylców. Nie dziwota, nic bowiem dla tego Yunnanu nie robi, poza wystawianiem go na pośmiewisko. Nie pisze sobie sam przemówień - no ale to akurat dość normalne. Niestety, nawet mu się nie chce ich przejrzeć przed publicznymi wystąpieniami. Dlatego opowiadając o kolejowych tradycjach Yunnanu palnął o Prawdziwie Wietnamskiej Kolei 真越铁路 zamiast o Yunnańsko-Wietnamskiej Kolei 滇越铁路. Wiem, że i różnią się niewiele, ale kolej ta jest przecież dość słynna! 
Jeszcze nie przestano się ekscytować brakiem obycia, wiedzy i szacunku dla Yunnanu w tej odsłonie, gdy Ruan popełnił kolejną okołoyunnańską gafę: nasze ukochane Jezioro Pieszczenia Nieśmiertelnych湖 przechrzcił na Jezioro Pieszczenia Wspaniałych 抚湖...
Yunnańczyków najbardziej drażni nawet nie fakt, że jest analfabetą - serio, to nie są trudne znaki! Chodzi raczej o to, że żaden Yunnańczyk by ich nie przeczytał źle, bo dotyczą miejsc i spraw dla Yunnanu i tubylców ważnych. Więc facet, który tu obecnie rządzi, nie tylko jest analfabetą, ale w dodatku ma w nosie to miejsce. 
Większość znanych mi Yunnańczyków twierdzi, że po Hubejczykach trudno się spodziewać czegokolwiek innego...

6 komentarzy:

  1. Wydaje mi sie, ze im bardziej na wschod- poczynajac od granicy polsko- niemieckiej, tym wieksze problemy z demokracja, prawami czlowieka, zainteresowaniem rzadzacych losem obywateli. Po prostu nie wazne jak, wazne , ze dostal sie na stolek:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyobraziłam sobie warszawiaka jako prezydenta Krakowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za cudna nazwa - Jezioro Pieszczenia Nieśmiertelnych :-)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.