blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-11-03

niespodziewajka

Tuż przy Szmaragdowozielonym Jeziorze znajduje się bardzo dobra i dość droga kawiarnia. Codziennie można tam trafić na różnego typu obniżki i niespodziewane upusty. Obsługa postanowiła dawać temu wyraz, pisząc na tablicy wystawianej przed próg "niespodzianka". Niestety, zabrakło słownika, choć w dobie wszechobecnego wifi wydaje się to prawie niemożliwe:
Przechodząc obok, nie mogłam się powstrzymać i parsknęłam śmiechem.
Od następnego dnia wrócili do opisów wyłącznie po chińsku...

7 komentarzy:

  1. Uwiebiam te azjatyckie przejęzyczenia. Dla mnie hitem było, jak w Vung Tau w menu zamiast "crab" napisali... "crap" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo na ośmiornicę octobus (w mojej ulubionej knajpce w Sajgonie).

      Usuń
    2. oba słówka od dzisiaj trafiają na moją prywatną listę hitów! :D

      Usuń
  2. W Osace była cukiernia o wdzięcznej nazwie "Pumpkin Poo".
    Osobom z duża ilością wolnego czasu polecam stronę http://www.engrish.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki błąd t jeszcze nic. Nie na darmo w końcu Chińczycy wygrywają różne internetowe listy najśmieszniejszych tłumaczeń na angielski. :) http://www.boredpanda.com/funny-chinese-translation-fails/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zarówno literówki, jak i tłumaczenia by google translate ;)

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.