blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-11-12

Makaron w sosie grzybowym

W tym roku kunmińska jesień mnie rozczarowała. Zwykle jest złota, ciepła i pogodna, a w tym roku na przemian leje, siąpi, mży i znowu leje. Jedynym pocieszeniem jest to, że sezon grzybowy, zwykle kończący się u nas w połowie września, trwa i trwa w najlepsze. Dziś danie najprostsze z możliwych; jeśli nie macie dostępu do wspaniałych gołąbków zielonawych, pieczarki czy inne łatwe w obsłudze grzyby bardzo dobrze je zastąpią. Ja podałam do sosu grzybowego farfalle (o ileż dźwięczniej ta nazwa brzmi od naszych kokardek!), w dodatku różnokolorowe, ale to tylko dlatego, że żadnego innego makaronu nie miałam na stanie...

Składniki:
  • farfalle
  • gołąbki zielonawe
  • mała cebula
  • parę ząbków czosnku
  • kilka łyżek mascarpone
Wykonanie:
  1. Gołąbki umyć i wyszorować szczoteczką, a następnie dość drobno pokroić.
  2. Czosnek obrać i zmiażdżyć, cebulę drobno poszatkować; całość obsmażyć.
  3. Gdy cebula się zeszkli i będzie pięknie pachnieć, dodać gołąbki. Powinny puścić wystarczająco dużo wody, żeby się dusiły, a nie smażyły.
  4. Wstawić wodę i ugotować farfalle.
  5. Gdy makaron będzie gotowy, do gołąbków dodać mascarpone, solidnie wymieszać, a w gotowym sosie utopić farfalle.
Najlepsze jest prosto z patelni :)

6 komentarzy:

  1. mniam, zawsze się ślinię na te Twoje przepisy :)
    zjadłabym teraz zieleniatki ze słoika tak bardzoooo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ja bym zjadła wszystko, wszystko, wszystko... (a muszę wreszcie schudnąć po ciąży :( )

      Usuń
  2. Już widzę tutaj mojego tatę, grzybiarz z niego zaprawiony. A mnie zbierać grzybów nie nauczył, jedynie mogę chodzić i je oglądać w naturze. W pobliskim parku New Forest zawsze jest ich dość sporo, jednak w tym roku nieco sucho i brakuje deszczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też się na grzybach nie znam :( Całe szczęście tutejsze targi są wspaniale zaopatrzone!

      Usuń
  3. Uwielbiam dania z grzybami, niestety ani ja, ani Ł. się na nich nie znamy, zostajemy więc w bezpiecznej strefie pieczarkowej (czasem zaszalejemy i kupiy mrożone kurki) ;)
    Makaron z kurczakiem i sosem grzybowym przygotowuję dość często ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj można w sezonie kupić dziesiątki gatunków grzybów. Całe szczęście nie trzeba się na nich znać ;)

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.