blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-07-21

Wuhouci - Fortel "Pusty Fort" 空城計

W muzeum Wuhouci poza całą masą ślicznych figurynek i innych zabytkowych kusz, znalazł się cudny porcelanowy talerz ozdobiony fortelem "Pusty Fort". 
No oczywiście! W miejscu kultu Zhuge Lianga nie mogło zabraknąć takiej pamiątki... O co jednak chodzi?
W Epoce Trzech Królestw zdarzyło się raz, że wielki wódz Zhuge Liang, popełniwszy kilka okropnych pomyłek, został z garstką (2500) żołnierzy w Zachodnim Mieście 西城. Nagle kurier przybył ze straszną zaiste, w tych warunkach, wieścią: „Sima Yi na czele 150 tysięcy żołnierzy zbliża się do miasta!”.
Zhuge Liang, pozbawiony nie tylko dobrych dowódców, ale i zwykłych żołnierzy, otoczony urzędasami, którzy słysząc te wieści oczywiście spanikowali, zarządził co następuje: „Po schowaniu wszystkich flag żołnierze mają się poukrywać w wartowniach. Jeśli ktoś będzie łazikował bądź głośno mówił – zabić! Otworzyć wszystkie bramy miasta, a przy nich postawić 20 ubranych po cywilnemu żołnierzy, którzy będą zamiatać ulice. Gdy przybędą wrogie wojska, nie wolno wam panikować. Osobiście się wszystkim zajmę, mam plan”.
Po wydaniu tego cokolwiek dziwnego rozkazu, Zhuge Liang przystroił się w odświętne szaty, po czym kazał dwóm młodzieńcom przynieść guqin (chińską starodawną cytrę), usiadł na szczycie murów miejskich i, przy miłej woni trociczek, rozpoczął koncert – a dźwięki płynące spod jego palców słodkie były i spokojne.
Takim właśnie go ujrzeli, w pośpiechu i z żądzą mordu w sercach przybywający szpiedzy Sima Yi. Ich przełożony, usłyszawszy o tym, nie uwierzył i pospieszył zweryfikować informacje przy pomocy osobistych oględzin. Takoż ujrzał Zhuge Lianga, siedzącego spokojnie na murze, z uśmiechem oddającego się grze na cytrze, w towarzystwie dwóch młodzieńców. Brama miejska otwarta na oścież, a włóczący się w jej okolicy mieszkańcy zajmują się zamiataniem ulic, jakby na świecie nie istniały jego, Sima Yi, wojska!
Hmm, pomyślał Sima Yi, czują się tak bezpieczni, że pogłoski, jakoby Zhuge Liang pozbawion był wojska, wydają mi się nie tylko mocno przesadzone, ale wręcz niemożliwe! Musiał zastawić na mnie zasadzkę, a wewnątrz miasta pewnie są tysiące żołnierzy!
To pomyślawszy, pospiesznie wycofał swoich ludzi. Jego syn, Sima Zhao, nie rozumiejąc tej decyzji, pyta: „Ojcze, przecież widać, że Zhuge Liang nie ma żołnierzy, dlaczego chcesz się wycofać?”. Jego ojciec zaś odrzekł: „Zhuge Liang to szczwany lis, ale i ostrożny, nigdy nie wystawia się na zbędne ryzyko. Skoro dziś, wiedząc, że się zbliżamy, otworzył bramy miejskie na oścież, najwidoczniej pewien jest, że nas pokona. Gdybyśmy weszli do miasta, pewnikiem wpadlibyśmy w pułapkę. Więc lepiej się wycofać, rozumiesz?”.
Zhuge Liang, ujrzawszy odwrót nieprzyjaciela, zaśmiał się w głos. Urzędnicy zapytali go: „Jakimże cudem Sima Yi i jego 150 tysięcy żołnierzy ujrzawszy Ciebie na murze, zawrócili w popłochu?”.
Zhuge Liang odparł: „Cóż, założył, że skoro zawsze jestem ostrożny, to na pewno nie mając wojsk, nie czułbym się tak pewny siebie, żeby sobie koncertować na murach miasta. Dlatego uciekł. A przecież ja po prostu nie miałem innego wyjścia niż zaryzykować!”.
Z pełnym szacunkiem zaczęli więc wszyscy mówić: „Och, wodzu, na taki fortel nie wpadłby nawet sam diabeł! Gdybyśmy to my dowodzili, zapewne ucieklibyśmy z miasta!”.
Zhuge Liang zaś odpowiedział: „Mamy przecież zaledwie 2500 ludzi. Nie ucieklibyśmy daleko, zostalibyśmy wyrżnięci w pień. Wtedy klęska byłaby pewna, a tak to była tylko jedną z opcji. Poza tym „Sztuka wojny” mówi: znając siebie i swojego wroga można wygrać każdą bitwę. Wiedziałem, co myśli Sima Yi. Gdyby to Cao Cao stał u bram, nie odważyłbym się zastosować tego fortelu.”.
Fortel ten jest trzydziestym drugim ze słynnych 36 Forteli, a powyższa historia została opisana w słynnej powieści „Opowieść o Trzech Królestwach” (Romans Trzech Królestw”) Luo Guanzhonga. Fortel faktycznie został kilkukrotnie zastosowany, aczkolwiek nie ma żadnych dowodów na to, że akurat Zhuge Linag maczał w tym palce – Luo Guanzhong po prostu zawsze wszystkie genialne podstępy przypisywał Zhuge Liangowi, uwielbiając go bez żadnych zastrzeżeń.
Pooglądajcie sobie, jak to mogło wyglądać: 

A na deser ciekawostka: jak Chińczyk przez roztargnienie wyjdzie z domu zostawiając drzwi niezamknięte, można się z niego naśmiewać, że próbuje uskuteczniać fortel „pusty fort” (擺空城計).

2 komentarze:

  1. Dziękuję za przypomnienie i dobry komentarz.
    Talerz jest sugestywnie pomalowany :-)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.